4AD od Ivo Wattsa-Russella i Petera Kenta

Historia założonej przez Ivo Wattsa-Russella i Petera Kenta wytwórni muzycznej 4AD liczy sobie niewiele ponad 30 lat – znacznie mniej niż większości opisywanych przez nas wytwórni. Okres ten wystarczył jednak, by na stałe zapisała się w świadomości fanów muzyki niezależnej z pomocą takich artystów jak Cocteau Twins, Pixies czy Dead Can Dance. W dalszej części artykułu dowiesz się więcej o jej jedynym w swoim rodzaju stylu.

Skrome początki

Historia 4AD sięga roku 1979, gdy dwójka pracowników wytwórni płytowej i sieci sklepów muzycznych Beggars Banquet Ivo Watts-Russell i Peter Kent założyli zależną od Beggars wytwórnię Axis Records. Koncepcja zakładała powołanie marki stanowiącej swego rodzaju pole doświadczalne, gdzie artyści mogliby udowadniać swoje umiejętności i, w przypadku sukcesu, uzyskiwać „promocję” do wytwórni flagowej – Beggars Banguet Records. Właśnie na takiej zasadzie działała w pierwszych miesiącach roku 1980, gdy okazało się, że istnieje już wytwórnia o nazwie Axis i konieczne będzie zmiana dotychczasowej. Tak narodziła się 4AD.

Narodziny oryginalnego stylu

Jeszcze końcem roku 1981 Peter Kent postanowił sprzedać swoje udziały w 4AD Wattsowi-Russellowi. Ten ostatni stał się więc samodzielnym właścicielem wytwórni, pozostając jej prezesem do późnych lat 90-tych. Krótko po odejściu Kenta zaprosił do współpracy grafika Vaughana Olivera, który dla 4AD stworzył niezwykle oryginalne covery płyt. Jego praca przyczyniła się do powstania łatwo rozpoznawalnego wizualnego stylu 4AD. Wraz z sukcesami kolejnych artystów stał się on częścią tożsamości brytyjskiej wytwórni.

Watts-Russell prowadzi do sukcesów

Post-punkowa grupa Bauhaus z charyzmatycznym Peter’em Murphy’m na czele pozostaje jedynym zespołem, który przebył w całości zaplanowaną na początku istnienia wytwórni drogą – od 4AD do Beggars Records. Sukcesy kolejnych artystów ze stajni 4AD wzmocniły jej pozycję i pozwoliły jej stać się jedną z wiodących niezależnych wytwórni. Zasługa to w dużej mierze Wattsa-Russella, który na przestrzeni lat zapracował sobie na opinię prawdziwego mistrza w szlifowaniu muzycznych diamentów. Do pierwszych wielkich sukcesów 4AD zalicza się spektakularne osiągnięcia prekursosów nurtu dream pop w rocku alternatywnym – szkockiej grupy Cocteau Twins oraz Dead Can Dance, które dorobiły się licznej rzeszy fanów, także w kraju nad Wisłą. Watts-Russell nie ustawał w poszukiwaniach i wkrótce jego team zasiliły takie zespoły jak Throwing Muses i Pixies, pogłębiając zainteresowanie wytwórni rockiem w wydaniu amerykańskim. Także na niwie bardziej komercyjnej 4AD odniosło warte odnotowania sukcesy. Singiel „I Melt With You” zespołu Modern English okazał się sporym hitem w USA, a „Pump up the Volume” MIAIRIRIS dotarł do pierwszego miejsca w Wielkiej Brytanii. W 1983 działalność rozpoczęła This Mortal Coil – swego rodzaju supergrupa pod przewodnictwem samego Watts-Russella, w ramach której najwięksi spośród artystów 4AD łączyli siły, by zaoferować fanom wszelkiego rodzaje muzyczne atrakcje, w tym covery klasyków rocka psychodelicznego i folku lat 60-tych i 70-tych. This Mortal Coil nagrała trzy albumy studyjne.

Coraz śmielsze poczynania na rynku amerykańskim doprowadziły natomiast do otwarcia biura 4AD w Los Angeles. Tam owoce przyniosła współpraca z takimi zespołami jak The Breeders, Red House Painters czy His Name Is Alive. W 1999 Watts-Russell zdecydował się na sprzedaż swoich udziałów w 4AD firmie-matce, znanej teraz jako Beggars Group. Lata 90-te były też końcem „klasycznego” okresu w historii 4AD, w trakcie którego zbudowała swoją legendę i prestiż, którym cieszy się po dziś dzień.

4AD dziś

Choć czas klasyków rocka alternatywnego ze stajni 4AD dobiegł końca, a swe rządy zakończył nieoceniony Watts-Russell, 4AD ma się dziś lepiej, niż mogłoby się wydawać. Beggars Group przyznała, że ze wszystkich związanych z nią wytwórni to właśnie 4AD osiągnęła największy sukces. Właśnie dlatego wydaje dziś pod tą marką wiele albumów, a do 4AD dołączyli tacy artyści jak The National czy Stereolab.

Odważne projekty, błyskotliwe decyzje artystyczne, oryginalny styl oraz ogromna dbałość o szczegóły przyczyniły się do sukcesu 4AD i uwielbienia wśród licznych fanów winyli na całym świecie. Dla wielu sam fakt, że album wydawany jest pod marką 4AD, stanowi wystarczające zapewnienie o jego muzycznej (i nie tylko) wartości. 4AD istnieje ponad 30 lat i pewnie jeszcze trochę „poistnieje”, bo jak powiedział muzyczny łowca talentów Mike Smith – ta firma zawsze traktowała muzykę jak sztukę. I dlatego przetrwała.

Z zawodu copywriter, tłumacz i webmaster wyspecjalizowany w nowych technologiach. W wolnym czasie chętnie sięgający także po te bardziej tradycyjne, w tym gramofony i płyty winylowe. Interesuje się sposobem, w jaki słowa wpływają na ludzi oraz potencjałem sieci do zmieniania naszych przyzwyczajeń. Muzycznie najbardziej interesuje go soul, funk i r&b.

Zapraszamy do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

  • Krisstoff
    Krisstoff 4 listopada 2014, 00:58

    Nie mam pojęcia jak można było pominąć Clan Of Xymox… :(

    • Psychosonda
      Psychosonda 6 listopada 2014, 13:46

      Słuszna uwaga, dzięki. Czasami jest jednak tak, że w (nawet obszernym artykule, ale jednak artykule) nie można zamieścić wszystkiego lub pominąć jakąś ważną informację.

      • Krisstoff
        Krisstoff 12 listopada 2014, 23:37

        Warto zatem uzupełnić artykuł. Jest taka możliwość przecież…