Agitation Free – Melesh (1972)

Kto najlepiej łączy psychodeliczne szaleństwa Pink Floyd, awangardę oraz muzykę dalekiego Wschodu? Oczywiście zespoły krautrockowe. Przekonaliśmy się o tym słuchając Mythos z ostatniego wpisu, przekonamy się także sięgając po debiutancki album Agitation Free Melesch.

Muzykę Agitation Free trudno przypisać do jednego gatunku, idealnie zaś pasuje do tematyki naszego bloga. W twórczości zespołu odnaleźć można przeróżne inspiracje: od klasycznych zagrywek rockowych, poprzez awangardowe i elektroniczne eksperymenty po muzykę orientalną. W otwierającym You Play For Us Today towarzyszą nam podobne emocje, co w Set The Control Of The Heart Of The Sun Pink Floydów. Tajemnicze organowe pasaże, wyrazisty bassowy riff, powoli pojawiające się instrumenty perkusyjne i gitara – wciąga nas ta muzyka pozostawiając „tu i teraz” daleko w tyle. Sahara City to z kolei awangardowe zagrywki, z których wyłania się surowy, rockowy trans tak charakterystyczny dla krautrocka. Awangardy i eksperymentalnych poszukiwań na debiutanckim albumie Agitation Free jest zresztą sporo (raz z zacięciem rockowym – Pulse, innym razem łączącej się z orientalnymi wpływami w Khan El Khalili). Z kolei w przypadku utworu Melesch trafnym wydaje się porównanie do jammowania Grateful Dead.

Niełatwa to płyta, instrumentalna, czasami jedynie w tle pojawiają się zaśpiewy dalekowschodnich ascetów. Jednak dłuższe z nią obcowanie będzie świetnym początkiem serdecznej przyjaźni z krautrockiem.

Agitatation Free ma jeszcze kilka płyt na koncie, ze świetnymi 2nd i Last na czele.

Pasjonat muzyki progresywnej i psychodelicznej, jazzu, americany oraz płyt winylowych. Życzy Dylanowi literackiej Nagrody Nobla. W pewien upalny wieczór założył Psychosondę.

Zapraszamy do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.