Święte zwierciadła. Sztuka wizyjna Alexa Greya

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Illuminatio mamy możliwość zaprezentowania albumu autorstwa guru wizyjnego malarstwa psychodelicznego. Przed Wami Alex Grey.

I choć sam Alex jest Buddystą, to posłużyłem się na samym początku cytatem ze Starego Testamentu, by pokazać, iż tak naprawdę duchowość nie zna granic i każda z religii szuka drogi do światłości. Drogą tą zapragnął podążać także Alex Grey. Czerpie on zresztą z dorobku różnych religii i własnych doświadczeń.

„Powstań! Świeć, bo przyszło twe światła i chwała Pańska rozbłyska nad tobą.”
Księga Izajasza

„Święte zwierciadła”, to album, który już na początku uderza nas, a jakże, urzekającą, śliczną twardą oprawą.W tego typu wydawnictwach jest to przecież rzecz niebagatelna, gdyż dzieło ma za zadanie przede wszystkim cieszyć nasze zmęczone codziennością oczy. Przede wszystkim, lecz niekoniecznie jedynie. „ Święte Zwierciadła” Greya, to akurat pozycja, po której możemy oczekiwać znacznie więcej. Znajdziemy tu mianowicie (może nawet nieco nieoczekiwanie?) sporo tekstu pisanego, który jest ciekawym rozszerzeniem zamieszczonych tu prac artysty. Jest to fakt, który niezwykle mnie ucieszył, gdyż często piękne albumy służą jedynie do pustego ich oglądania, nie niosąc ze sobą dla zwykłego śmiertelnika (laika, którym w końcu jestem) wiele więcej.

grej

Alex Grey stanowić powinien jedno z podstawowych, pierwszych odkryć dla każdego, kto choćby w małym stopniu zainteresowany jest tematyką psychodelii. Jest to postać na tyle znana i kultowa w tym kręgu, że nie sposób nie natknąć się na jego prace, choćby przypadkiem, przekopując Internet w poszukiwaniu sztuki oferującej doznania duchowe, mistyczne, czy po prostu wpisując hasło „Psychodelia” do wyszukiwarki. A komu raz ukaże się w pełnej okazałości charakterystyczny, niepowtarzalny styl Greya, ten patrzeć będzie nieco inaczej na ludzką naturę.

Autorów książki jest zresztą tak naprawdę trzech: Alex Grey – Ken Wilber – Carlo McCormick. Każdy z nich napisał oddzielny rozdział przedstawiający twórczość i autora ze swojego punktu widzenia. Celem niniejszej książki jest oczywiście przybliżenie osoby i twórczości Alexa Greya, jednak ma ona zadanie jeszcze chyba ważniejsze – otworzyć czytelnikowi oczy i umysł na rożnego rodzaju doświadczenia i wizje. Nie przesadzę pisząc, że dostajemy w swoje ręce pozycję, w której ścierają się świat materialny z duchowym, ciemność ze światłem, szatan z Bogiem. ‚Otwórz umysł i uwolnij ducha!’, wydają się „krzyczeć” stronice albumu. Jest to pozycja bardzo intymna, w której autor opowiada o wydarzeniach, które można określić „najważniejszym doświadczeniem”. Chodzi oczywiście o psychodeliczne wizje, które to właśnie nadały kształt całemu życiu i twórczości Alexa Greya.

Alex Grey

Alex Grey, właściwie Alex Velzy, urodził się w 1953 roku w Stanach Zjednoczonych. Jego ojciec był grafikiem, podobnie zresztą, jak jego żona. W 1979 rozpoczął pracę nad swoim najsłynniejszym cyklem obrazów, przedstawiających ludzkie sylwetki w ich naturalnych rozmiarach. Prace nad nimi trwały około 10 lat. Cykl pozwala prześledzić naprawdę szerokie spektrum ludzkiej natury. Rozpoczynając od tej stricte materialnej, fizycznej natury człowieka, Alex Grey stopniowo zagłębia się w aspektach coraz to bardziej duchowych. Mamy tu rysunki ludzkiej anatomii, które przedstawiają, np. niezwykle drobiazgowy obraz układu kostnego, nerwowego, czy jeszcze bardziej skomplikowany obraz układu sercowo-naczyniowego. Autor z niezwykłą precyzją i dokładnością ukazuje ludzkie wnętrze, co może posłużyć do celów zarówno czysto medycznych, jak i do ukazania złożoności ludzkiego organizmu. Dostrzec możemy wyraźnie jak bardzo skomplikowaną „maszyną” jest ludzki organizm. Każdy lekarz mógłby w tym momencie uznać dzieło za skończone, jednak konwencjonalna medycyna i sfera materialna były dla Alexa Greya jedynie początkiem, wstępną fazą w poznaniu złożoności ludzkiego wnętrza. W końcu mamy także jeszcze sferę duchową i symboliczną. Medycynę łączy on więc następnie z medytacją, religiami (nie tylko, choć głównie wschodu) i świętymi wizjami, których doświadczył na własnej skórze. Album oferuje nam to przejście od etapu początkowego (materialnego) do późniejszych (duchowych), ukazując pełnię niesamowitych możliwości Greya. Łącznie około 50 rysunków i obrazów. Czym byłoby samo doświadczenie wizji, bez umiejętności przekazania ich dalej? Jedynie wewnętrznym, duchowym przeżyciem (nie umniejszając jego wagi dla każdego z nas). Na całe szczęście nie jest to jednak problem Alexa Greya, który postanowił zostać apostołem psychodelicznej nowiny. I jest to rola jakby pisana specjalnie pod niego. Pełni ją, prowadząc wraz ze swą żoną Allyson kursy w Nowym Jorku, do dnia dzisiejszego.

Święte Zwierciadła

 Album „Święte zwierciadła” będzie miał od tej pory specjalne miejsce w mojej biblioteczce pośród książek o podobnej tematyce. W tym także takich, do których okładki stworzył nie kto inny, jak Alex Grey we własnej osobie. Prawda jest jednak taka, że Grey, to stary, dobry znajomy, którego prace przynosiły mi duchową inspirację od kilku lat. Teraz uzyskały one jednak specjalną, godną jego talentu oprawę. Najwyższy czas, by zagościł on także we wnętrzach każdego z Was, drodzy Czytelnicy.

Alex Grey – Ken Wilber – Carlo McCormick – „Święte Zwierciadła”
Wydawnictwo Illuminatio 2014

Zapraszamy do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.