Ania Rusowicz Flower Power

Ania Rusowicz i Goście „Flower Power” – Live Woodstock Festival Poland 2015

12 maja 2016 roku, pół roku po premierze na CD/DVD, na podwójnym winylu ukazał się koncert Ania Rusowicz i Goście „Flower Power”. To już trzecie wydawnictwo na winylu – po Budce Suflera i Grubsonie – będące rejestracją koncertu, który odbył się podczas dwóch ostatnich edycji Przystanku Woodstock.

Co pewien czas twórcy Przystanku Woodstock przygotowują specjalne projekty mające w dużej mierze upamiętnić i przypomnieć określone zjawiska muzyczne, kulturowe i społeczne ważne z punktu widzenia DNA festiwalu. Tak było m. in. z projektami „Projekt Punk” – prezentującym dokonania polskiej, niezależnej sceny punkowej, „Projekt Metal” – w hołdzie największym i najgłośniejszym polskim i zagranicznym wymiataczom czy „40 lat Woodstock” – upamiętniającym muzykę i idee przyświecające temu bezsprzecznie najważniejszemu muzycznemu festiwalowi w historii.

Ania Rusowicz Flower Power
„Flower Power” to właśnie jeden z takich dużych, woodstockowych projektów. Jerzy Owsiak widzi to tak: „Tym koncertem chcemy pokłonić się twórcom całej ery muzyki, pod którą podpisuje się Przystanek Woodstock – muzyki, która stworzyła amerykański Woodstock, która stworzyła pokolenie dzieci kwiatów, która w sposób niezwykły ubarwiła czas hipisów i przyczyniła się do budowania niezwykle pokojowego, tolerancyjnego i pełnego wzajemnej miłości społeczeństwa, które tak jak szybko powstało, tak szybko zniknęło, pozostawiając po sobie niezwykłe wspomnienia, tęsknoty i chęć powtórzenia tego fenomenu.”

Słuchając „Flower Power” ma się wrażenie uczestniczenia w ważnym wydarzeniu, poczucie przejścia przez bramę czasu i wyruszeniu w wielką psychodeliczną, muzyczną podroż. Wiele impresji składa się na recepcję tej muzyki, a wynika to przede wszystkim z doboru materiału. Setlista to prawdziwy kocioł, w którym wrą psychodelia lat 60. (Jimi Hendrix, Janis Joplin, Jefferson Airplane, The Beatles), ostre bluesrockowe granie lat 70. (Led Zeppelin, Deep Purple, Canned Heat) oraz big-beat i blues rodem z Polski (Czesław Niemen, Breakout, Niebiesko-Czarni). Takie danie może przyprawić o szaleństwo zmysłów…

Ania Rusowicz - Flower Power
Zmierzenie się z takim repertuarem, podczas takiego wydarzenia, przy tak licznej publice, z myślą o jego późniejszym wydaniu wymagało od twórców (od Ani w szczególności) sporej odwagi artystycznej oraz dużej pewności siebie. Muzycy podjęli to ryzyko świadomi swoich umiejętności, a efekt końcowy jest dużo lepszy, niż można by przypuszczać jeszcze przed odtworzeniem strony A. Ania i reszta ekipy udowodnili, że w stylistyce lat 60. i 70. potrafią poruszać się niezwykle swobodnie, że doskonale czują muzykę i nieskrępowany klimat tamtej epoki, i co najważniejsze, że potrafią oddać ducha tej muzyki zachowując świeżość współczesnego grania.

Fani, tak przecież charakterystycznego dla lat 60. i 70., scenicznego jammowania, improwizowania, aranżowania na nowo tu i teraz czy rozdymania studyjnych kawałków do niebotycznych rozmiarów, mogą poczuć lekki niedosyt w powodu braku próby nowej interpretacji granej muzyki. Trochę szkoda. Ale pomysł na ten projekt był nieco inny. Nie chodziło o to, aby za wszelką cenę spróbować na scenie odtworzyć psychodeliczny koncert sprzed pół wieku, ale żeby zafundować słuchaczom mnóstwo radości i dobrej zabawy w oparciu tzw. przeboje, a młodszym odbiorcom, którzy być może po raz pierwszy będą mieli okazję zetknąć się z czymś takim, jak „On The Road Again” czy „Crosstown Traffic”, dodatkowo opowiedzieć historię fascynującej muzyki i przywołać idee, które sprawiły, że powstała. I to udało się w stu procentach.

Ania Rusowicz Flower Power
Dlatego też kawałki zostały zagrane dość wiernie w stosunku do oryginałów, a poszczególni goście starali się jak najbardziej zbliżyć do pierwotnych aranżacji – Ania do Miry Kubasińskiej w „Poszłabym za tobą”, Natalia Sikora do Janis Joplin w ”Try (Just A Little Bit Harder)”, Dawid Podsiadło do Paula McCartney’a w „Hey Jude” czy Kamil Czeszel do Czesława Niemena w „Jednego Serca”. Aby podnieść dynamikę koncertu i nadać poszczególnym utworom dodatkowego kolorytu, instrumentarium wzbogacono o dęciaki, sitar i chórki.

„Flower Power” na winylu to jest rasowy album LIVE! Żywiołowo i energetycznie zagrany, znakomicie zarejestrowany i jeszcze lepiej wydany. Słucha się go z niebywałą przyjemnością. Brzmienie jest ostre, pełne i bardzo dynamiczne, a przy tym odpowiednio selektywne. Scena zaskakuje swoją szerokością, a poszczególne instrumenty i wokale są właściwie rozlokowane i wyeksponowane, a ich brzmienie zrównoważone. Nic tu nie psuje odbioru. Wszystko jest tak, jak być powinno na pełnowymiarowej płycie live. Z kolumn bucha prawdziwy ogień.

Ania Rusowicz - Flower Power

Ania Rusowicz konsekwentnie trzyma się obranej kilka lat temu drogi polegającej na retransmitowaniu współczesnemu odbiorcy korzeni rock’n’rolla. Bezkompromisowo i nieustępliwie nurza się w brzmieniu i melodyce big-bitu, bluesa, psychodelii lat 60. i trzeba przyznać, że wychodzi jej to nad wyraz przekonująco. Zachowuje przy tym dużą autentyczność, emanuje kolorem, wdziękiem i niezwykłym muzycznym luzem. Co więcej, ma bardzo poważną misję do spełnienia – jak sama zapowiada ze sceny: „Przybywam z kosmosu, by uratować Ziemię przed mentalną zagładą”. Niech ratuje!

Winyl do nabycia w oficjalnym sklepie wytwórni SiemaShop.

Wykonawca: Ania Rusowicz i Goście
Tytuł: Flower Power – Live Woodstock Festival Poland 2015
Rok: 2016
Label: LP TZ060
Wytwórnia: Złoty Melon 
Tłocznia: GM Records

Wybitny humanista, profesor psychodelii stosowanej na uniwersytecie Haight-Ashbury, wieloletni badacz transfiguracji percepcji, wędrowiec po odmiennych stanach świadomości, uczestnik wielu ekspedycji naukowych w poszukiwaniu winylowych skamielin, odznaczony orderem virtuti meskalini.

Zapraszamy do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.