Circus Maximus – Circus Maximus with Jerry Jeff Walker (1967)

Ten amerykański zespół ma na koncie dwie płyty wydane w drugiej połowie lat sześćdziesiątych, z których na uwagę zasługuje zwłaszcza opisywany dziś debiut. Warto wspomnieć, że Circus Maximus założył znany countrowiec Jerry Jeff Walker (przebój Mr Bojangles). Muzyka na Circus Maximus with Jerry Jeff Walker to z jednej strony dosyć stonowane utwory w klimacie pierwszych płyt The Byrds (Lost Sea Shanty, You Know I’ve Got The Rest Of My Life To Go, Chess Game), z drugiej zaś niektóre kompozycje wpisują się w stylistykę garage psychedelic, z impulsywną rytmiką, brudnymi gitarami i mocnym wokalem.

Takie utwory jak rozpoczynający album Travelin’ Around czy Short-Haired Fathers spokojnie mogłyby się znaleźć na debiutanckiej płycie Blues Magoos czy The 13th Floor Elevators. Stanowią też najciekawsze fragmenty tego albumu. Ciekawym zakończeniem płyty jest nieco jazzujący, ponad ośmiominutowy Wind, którego początek ma w sobie coś z przeboju She’s not There The Zombies.

Jedno, co może nieco razić podczas słuchania tej płyty, to brak wyrazistych, melodyjnych linii wokalnych. Czyni to płytę „jedną z wielu” z tamtego okresu.

Pasjonat muzyki progresywnej i psychodelicznej, jazzu, americany oraz płyt winylowych. Życzy Dylanowi literackiej Nagrody Nobla. W pewien upalny wieczór założył Psychosondę.

Zapraszamy do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.