Columbia Records (CBS)

Columbia Records to nazwa znana praktycznie każdemu poważniej interesującemu się rynkiem muzycznym. Historia tej najstarszej wciąż działającej wytwórni muzycznej jest dość skomplikowana, obfitująca w spektakularne sukcesy i klęski. Po latach niezależności wytwórnię przejmowały kolejno Columbia Broadcasting Company oraz Sony Music Entertainment. Dziś jest ona jedną z flagowych wytwórni tej ostatniej. Jak do tego doszło? Zapraszamy do lektury.

Początki i współpraca z Thomasem Edisonem

Columbia Records założona została w 1888 roku jako Columbia Phonograph Company i początkowo zajmowała się głównie sprzedażą fonografów i cylindrów fonograficznych produkcji fabryki Thomasa Edisona – słynnego wynalazcy i twórcy fonografu. Zasięg jej działalności obejmował Waszyngton, D.C., Delaware i Maryland. Już 6 lat później związki z biznesem Edisona zostały zerwane, a Columbia Phonograph Company zajęła się produkcją własnych fonografów i nagrań.

Columbii droga do wielkości

W pierwszej dekadzie XX wieku Columbia stała się jedną z trzech największych wytwórni obok firmy Edisona (Edison Records) i Victor Talking Machine Company. Wybornie radziła sobie za rządów obrotnego biznesmena Edwarda Eastona. Doskonałym ruchem okazało się m.in. całkowite zrezygnowanie z produkcji nagrań na cylindrach na rzecz płyt. Zwlekanie z podobną decyzją wymieniane jest wśród głównych powodów późniejszego upadku działalności Edisona. Columbia osiągnęła wówczas szczyt swojej przedwojennej prosperity, współpracując m.in. z gigantem przemysłu fonograficznego Guglielmo Marconim.

Raz na wozie raz pod wozem

Jak to zwykle bywa, po latach tłustych nadeszły lata chude. W latach 20-tych w wytwórnię mocno uderzył sukces radia. Sprzedaż spadła do tego stopnia, że w 1932 zaprzestano tymczasowo produkcji płyt! 6 lat później wytwórnię przejęła Columbia Broadcasting System. Columbii ledwo udało sę przetrwać lata 30-te naznaczone tragedią Wielkiej Depresji – największego kryzysu gospodarczego XX wieku. Dobre karty wróciły jednak w latach II Wojny Światowej. Dla Columbii nagrywał wówczas m.in. Frank Sinatra i całe mnóstwo innych słynnych wykonawców tamtych lat – na czele z Benny’m Goodmanem, Count’em Basie’m czy Kate Smith. Końcem lat 60-tych Columbia zmieniła nazwę na CBS Records.

Rewolucja z prędkością 33 1/3 obrotu na minutę

To, co każdy fan winyli na pewno powinien o Columbii wiedzieć, to fakt, że właśnie ta wytwórnia odpowiada za wprowadzenie w 1948 płyt grających z szybkością 33 1/3 obrotu na minutę. Dwunasto- i dziesięciocalowe płyty LP odtwarzane z tą prędkością stały się najpopularniejszym nośnikiem muzyki aż do czasu debiutu płyt CD w latach 80-tych, z którymi Columbia także ma sporo wspólnego.

Zmiana nazwy i właściciela, Columbia dziś

W 1968 przemianowana na CBS Records wytwórnia podjęła współpracę z japońską Sony Corporation. Z jej pomocą CBS sprzedawała swoje nagrania w Japonii. W 1982 CBS pomogło z kolei Sony w wypuszczeniu na świat wspomnianych płyt CD. W ciągu następnych kilku lat Sony osiągnęło tak spektakularne sukcesy, że było w stanie kupić CBS Records. Niedługo potem, w 1991, wróciła ona do nazwy Columbia Records. Dziś jest jedną z najważniejszych wytwórni japońskiego giganta i nagrywają dla niej tacy artyści, jak Adele, Billy Joel, David Bowie, Maxwell, Aerosmith czy Foster The People.

Z zawodu copywriter, tłumacz i webmaster wyspecjalizowany w nowych technologiach. W wolnym czasie chętnie sięgający także po te bardziej tradycyjne, w tym gramofony i płyty winylowe. Interesuje się sposobem, w jaki słowa wpływają na ludzi oraz potencjałem sieci do zmieniania naszych przyzwyczajeń. Muzycznie najbardziej interesuje go soul, funk i r&b.

Zapraszamy do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

  • Geminiman
    Geminiman 16 kwietnia 2016, 19:44

    Dla wytwórni Columbia nagrywali też polscy wykonawcy. Oto kilka polskich płyt wydanych przez Columbia Records. Jednakże wątpię by były wydane w USA.

    Myslovitz – Z Rozmyślań przy Śniadaniu
    Pati Yang – Jaszczurka
    O.N.A. – Pieprz
    Renata Przemyk – Hormon
    Brathanki – ANO!