Mercury Records – do sukcesu przez… szafę grającą

Ta amerykańska wytwórnia „maczała palce” w sukcesie wielu niezwykle interesujących artystów i piosenek, wielokrotnie zachwycając nie tylko samym materiałem, ale także sposobami, jakimi starała się zwrócić na niego uwagę. Przekonaj się zresztą sam.

Energiczne początki

Mercury Records powstała w roku 1945 w Chicago z inicjatywy Ivringa Greena, Berle’a Adamsa i Arthura Talmadge’a. Początki Mercury Records były niezwykle intensywne – już na początku istnienia wytwórnia założyła dwie tłocznie – w Chicago i St. Louis. To oraz oryginalna metoda promowania swoich płyt pozwoliła jej już w pierwszych latach istnienia stać się godnym rywalem dla takich gigantów rynku muzycznego jak Columbia, Decca czy RCA Victor.

Szafa grająca i karzeł, czyli jak wyróżnić się w tłumie

Zastanawiasz się, na czym polegał owy oryginalny sposób promowania? Otóż opierał się on na… szafach grających! Mercury Records udowodniła, że mogą być one równie efektywne jak radio. Potencjalni nabywcy płyt właśnie dzięki tym maszynom zaznajamiali się po raz pierwszy z nowymi nagraniami wytwórni w początkowym okresie jej istnienia. Jak po latach wspominał wnuczek Greena, Jonathan Ross, „była to tańsza od radia, alternatywna metoda promowania”, która „pozwoliła Mercury Records złapać kontakt z rynkową czołówką”. By całkowicie już zadośćuczynić ciekawostkom, poświęćmy chwilę postaci Eddie’go Gaedela – karła, który w 1947 został przez Mercury Records zatrudniony do roli „Mercury man”. Stał się on niejako maskotką wytwórni, a jego podobizna w kapeluszu z charakterystycznymi skrzydełkami jednym z pierwszych logo wytwórni. Kilka lat później ten Gaedel stał się bohaterem skandalu, gdy szef drużyny bejsbolowej St. Louis Browns umożliwił mu debiut w najważniejszej amerykańskiej lidze bejsbolu Major League Baseball. Ale to temat na inną opowieść.

Osiągnięcia pierwszych dekad

W pierwszych latach istnienia Mercury Records wypuszczała bardzo zróżnicowaną muzykę. Z jednej strony nagrania jazzowe i bluesowe, a z drugiej muzykę klasyczną i rock and roll. Silną pozycję w muzyce popularnej zdobyła dzięki sukcesom takich artystów jak Frankie Laine, Vic Damone, Tony Fontane czy Patti Page. Choć każdy z nich warty jest nie tylko wspomnienia w tym skromnym artykule, miejsca wystarczy nam tylko na jednego. Będzie to Patti Page, a to ze względu na dwa niezwykle ważne dla Mercury Records i muzyki w ogóle nagrania – „Confess” i „Tennessee Waltz”. Pierwsza z piosenek była debiutanckim singlem artystki. Początkowo miała być ona duetem, jednakże z powodów budżetowych niemożliwe okazało się zatrudnienie kolejnego artysty. Zamiast tego zastosowano overdubbing – technikę pozwalającą na dogrywanie wokalu bądź instrumentów do istniejącego już nagrania. Był to jeden z pierwszych przykładów wykorzystania tej techniki w muzyce popularnej. Z kolei wydany 2 lata później „Tennessee Waltz” okazał się nie tylko największym komercyjnym sukcesem w karierze Page, ale także jednym z najlepiej sprzedających się singli XX wieku. Pozostaje też jedną z oficjalnych piosenek stanu Tennessee.

Droga do Universal Music Group

W kolejnych dekadach Mercury Records wydawała ogromne pokłady muzyki najróżniejszych gatunków – od klasyki po psychodelicznego rocka. Wykształciła też szereg mniejszych wytwórni zależnych, każda z których specjalizowała się w konkretnym gatunku muzycznych. To m.in. Blue Rock Records, EmArcy Records, Fontana Records czy Wing Records. Lata 60-te dały z kolei początek kluczowym zmianom własnościowym. W 1962 Mercury stała się częścią związanego z holenderskim gigantem elektronicznym Philips przedsiębiorstwa Consolidated Electronics Industries Corp. (Conelco). 10 lat później Mercury od Conelco, które wtedy nazywało się już North American Philips Corp, wykupił PolyGram. Ten z kolei wchłonięty został w 1998 przez Seagram, który włączył go do swojej Universal Music Group (UMG). Mercury do dziś pozostaje komponentem tej największej w USA muzycznej korporacji. W USA operuje jako część należącej do UMG Island Def Jam Music Group, w Wielkiej Brytanii jej nagrania dystrybuuje Virgin Emi Records. Mercury Records działa także w Australii.

Rock, glam metal i… disco

W czasach PolyGramu Mercury Records przejęła artystów i katalog Casablanca Records. W ten sposób pod jej skrzydłami znaleźli się wykonawcy tak słynni jak grupa heavy metalowa Kiss, gwiazda disco Donna Summer czy Village People. Później pojawiali się tam także Tears for Fears, Bon Jovi, Rush czy Scorpions. Mercury stała się znana jako wytwórnia pop/rockowa. Prym wiodła także w dziedzinie glam metalu.

Z zawodu copywriter, tłumacz i webmaster wyspecjalizowany w nowych technologiach. W wolnym czasie chętnie sięgający także po te bardziej tradycyjne, w tym gramofony i płyty winylowe. Interesuje się sposobem, w jaki słowa wpływają na ludzi oraz potencjałem sieci do zmieniania naszych przyzwyczajeń. Muzycznie najbardziej interesuje go soul, funk i r&b.

Zapraszamy do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.