Quicksilver Messenger Service – Quicksilver (1971)

Quicksilver Messenger Service nie należy do zespołów zupełnie zapomnianych. Nagrał ponad 10 płyt. Chcę jednak opisać go w Psychosondzie, gdyż płyta Quicksilver należy do moich ulubionych. Pewnie dlatego, że wiele lat temu była jedną z pierwszych psychodelicznych „samodzielnie odkrytych”. Osobnym argumentem jest fakt, że prawie każdy z 9 utworów umieszczonych na tej płycie to kompozycyjny majstersztyk wykonany przez doskonałych muzyków, którzy „flower power” mieli we krwi.

Pierwsza część płyty jest bardziej rockowa i bezkompromisowa. Oparte na gitarowych solówkach i świetnych wokalach kompozycje powalają zmysłową atmosferą i pozytywną energią (Hope, I Found love). Ostra gitara w Play My Guitar przenosi nas w rejon rockowych wyjadaczy spod znaku Cream.

Od piątego utworu atmosfera robi się bardziej wysmakowana, wieczorna… O ile Rebel ma w sobie jeszcze coś z dzikiego hymnu buntowników (I’m a good old Rabel, that’s exactly what I am...) to następna na płycie ballada Fire Brothers koi zmysłowym i tajemniczym klimatem… W podobnej stylistyce utrzymany jest akustyczny, sugestywnie zatytuowany Out Of My Mind. Prawdziwą perłą na tej wypełnionej perełkami płycie jest natomiast słodka, fantastycznie zaśpiewana ballada Don’t Cry My Lady Love z piękną fortepianową solówką.

Szkoda, że to już 1971, że duch dzieci kwiatów (a przy okazji nagrywanie takich płyt) odchodzi powoli w zapomnienie, gdyż utworów jak na tej płycie można by słuchać w nieskończoność.

Pasjonat muzyki progresywnej i psychodelicznej, jazzu, americany oraz płyt winylowych. Od zawsze życzył Dylanowi literackiej Nagrody Nobla. W pewien upalny wieczór założył Psychosondę.

Zapraszamy do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

  • telemans
    telemans 2 września 2014, 15:23

    przeczytałem, zgadzam się, dla mnie Quicksilver Messenger Service jest nawspanialszym zespołem rockowym wszechczasów, utwory takie jak : Truth, Fool, Dont’cry my lady love, czy Gold and Silver to perły muzyki rockowej, mam 50 lat , słuchałem różnych zespołów , ale zawsze będę wracał do QMS