Renesans... kaset magnetofonowych?! Juz trwa

Renesans… kaset magnetofonowych?! Już trwa.

Był taki czas, gdy tylko najwierniejsi audiofile wciąż korzystali z płyt winylowych. Potem ich sprzedaż zaczęła nagle rosnąć, rośnie także dzisiaj i nic nie wskazuje na to, aby ta tendencja miała się zmienić w najbliższym czasie. Zainspirowani swoistym zmartwychwstaniem czarnej płyty, coraz głośniej o renesansie marzą też wielbiciele kasety magnetofonowej. I wygląda na to, że nie są to życzenia z gatunku tych pobożnych.

Kaseta magnetofonowa powraca

Kiedy ostatnio zdarzyło Ci się trzymać w ręku kasetę magnetofonową? Czy w Twojej piwnicy ostał się jeszcze magnetofon? A może chociaż słyszałeś o kimś (kto słyszał o kimś), kto wciąż słucha kaset magnetofonowych?   

Jeśli Twoją odpowiedzią na wszystkie te pytania było zaprzeczające kiwanie głowy, być może zaskoczy Cię fakt, że jest w Stanach Zjednoczonych taka firma, która w kasety nie tylko wierzy, ale co tydzień produkuje tysiące nowych egzemplarzy. Trafiają one w ręce licznych i zróżnicowanych klientów, którzy wciąż wierzą w rynkowy (i dźwiękowy) potencjał kasety. O kim mowa?

National Audio CompanyHala produkcyjna firmy National Audio Company

Chodzi o National Audio Company, zlokalizowaną w Springfield, Missouri. Założona w 1969 roku firma nigdy nie zaprzestała produkcji kaset, nawet gdy wyniki sprzedaży kaset zaczęły spadać na łeb na szyję. Jako że większość graczy uciekła z rynku, niewielki popyt na kasety wystarczył, by firma ze Springfield utrzymała się na rynku. W ciągu ostatnich kilku lat popyt na kasety zaczął jednak szybko rosnąć. W roku 2015 firma sprzedała kasety o wartości 5 milionów dolarów – o 31% więcej niż w roku 2014. Był to najlepszy rok w historii działalności firmy. Kto stoi za tym popytem?

Niezależne sklepy na ratunek analogom

Nie od dziś wiemy, że niezależne sklepy muzyczne kochają analogowe brzmienie. Uwielbiają je także undergroundowe zespoły, które w niskonakładowych wydaniach na winylach i kasetach lądujących na półkach tych sklepów widzą szansę na zaistnienie i dotarcie do słuchaczy.

Koronnym przykładem takiego sklepu jest Burger Records z Fullerton, Kalifornia. To równocześnie niezależna wytwórnia muzyczna, która wyróżnia się wyjątkową miłością do kaset magnetofonowych i garażowego rocka. To właśnie m.in. dla takich sklepów i takich zespołów w dużej mierze działa National Audio Company.

„Marzenia zaczynają się od pierwszej, wyprodukowanej kasety” – skomentował dla Rolling Stone Steve Stepp, prezes firmy, w której murach produkowane były kasety dla takich zespołów jak Doom Ghost, Rozwell Kid, czy Hellkite. Brzmi znajomo? Nie? Może jeszcze kiedyś o nich usłyszysz.

Burger RecordsEkipa z Burger Records wciąż wierzy w kasety magnetofonowe

Coraz liczniejsi artyści i wytwórnie od kilku lat uczestniczą w corocznym wydarzeniu Cassette Store Day – odpowiedniku popularniejszego Record Store Day. Idea jest ta sama – popularyzacja niezależnych sklepów muzycznych i mniej znanych zespołów. W tym przypadku jednak główna rolę grają „magnetofonówki”.

Nie tylko garażowe zespoły

Gdyby jednak tylko niezależne sklepy składały w NAC swoje zamówienia, firmie ciężko byłoby nawiązać do swoich najlepszych lat. Na szczęście wcale tak nie jest. Firma ma na swoim koncie zamówienia dla takich artystów jak Nirvana, Judas Priest, Ice Cube czy Keith Richards. Wyprodukowała też 25 tysięcy egzemplarzy kaset dla Metalliki. Była to zawierająca siedem piosenek limitowana edycja demo zespołu z 1982 roku.

Metallica - Demo 1982Na wydanie kasety zdecydowała się w roku 2015 Metallica

Na powrót do kaset magnetofonowych zdecydował się także… Justin Bieber! Ostatni album jednego z najpopularniejszych obecnie piosenkarzy wciąż jest do kupienia na nośniku, który wielu dawno spisało już na straty.

Warto także dodać, że kolejnym, dużym źródłem zamówień dla National Audio Company są… czyste kasety magnetofonowe. Łatwość, z jaką na kasetach można nagrywać nowy materiał, zawsze należała do największych atutów tego nośnika…

OK… ale na czym słuchać kaset?

Jeśli magnetofony i walkmany (pamiętacie coś takiego?) już dawno przestały u Ciebie zajmować miejsce choćby na strychu, pewnie zastanawiasz się, czy wciąż można kupić nowe egzemplarze. A jakże! Nie tylko nie będzie z tym problemu, ale wręcz zaskoczyć może Cię szeroki wybór tego typu sprzętu. Całkiem niedawno zupełnie nowego walkmana wypuściła brytyjska firma Groov-e. W jej ofercie znajdują się także magnetofony. Jeśli z kolei wolisz nie wydawać zbyt dużo pieniędzy, na pewno znajdziesz używany sprzęt na portalach aukcyjnych.

Groove - cdplayer and tape playerNajnowszy CD player i walkman od Groov-e

Co łączy winyle i kasety?

Choć zarówno winyle jak i kasety należą do nośników analogowych, na przestrzeni lat więcej je dzieliło niż łączyło. Przez lata rywalizowały ze sobą o słuchaczy. Winyle oferowały wysoką jakość dźwięku, cudowne okładki oraz możliwość odtwarzania wyłącznie w domu na gramofonie. Kasety z kolei były wygodne, przenośne i łatwo można było na nich nagrywać nową muzykę. Jednak dziś, w erze cyfrowej, gdy muzyka często sprowadza się do plików z różnorakimi (coraz dziwniejszymi) rozszerzeniami, zaczyna łączyć je trochę więcej.

Oba nośniki oferują możliwość obcowania z namacalnym przedmiotem, który możemy z dumą postawić na półce i dołączyć do naszej kolekcji. Przywodzą na myśl wiele wspomnień, uczucie nostalgii oraz jedyne w swoim rodzaju retro, którego nie mają nagrania cyfrowe czy nawet płyty CD. Wciąż mają więc coś unikatowego. I choć raczej nie powrócą już nigdy na szczyt list sprzedaży, to o ich przetrwanie można być raczej spokojnym.

A ty? Pamiętasz jeszcze swoje kasety? Czy jest szansa, że zabrzmią jeszcze w Twoim domu w roku 2016?

Z zawodu copywriter, tłumacz i webmaster wyspecjalizowany w nowych technologiach. W wolnym czasie chętnie sięgający także po te bardziej tradycyjne, w tym gramofony i płyty winylowe. Interesuje się sposobem, w jaki słowa wpływają na ludzi oraz potencjałem sieci do zmieniania naszych przyzwyczajeń. Muzycznie najbardziej interesuje go soul, funk i r&b.

Zapraszamy do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

  • Geminiman
    Geminiman 1 maja 2017, 16:11

    Ja się nigdy nie pozbyłem kaset magnetofonowych i mam je nadal w pokoju. Co więcej jak podłączę wieżę Kenwooda do komputera, to mogę nagrywać na kasety muzykę. Ponadto albumy jakie chcę zdobyć na kasecie to m.in: „Sessions 2000” Jean Michel Jarre’a oraz „Siła Sióstr” SiStars. W Polsce kasety były oficjalnie wydawane do roku 2004 (Zalef „Pistolet”, Maanam „Znaki Szczególne”, Magda Femme „Extremalnie”, Ich Troje „6-ty Ostatni Przystanek”, Marcin Rozynek „Następny Będziesz Ty”, Wilki „Watra”). Pod koniec ubiegłego roku kupiłem sobie na oryginalnej kasecie pierwszy album projektu muzycznego Era i mówię że to nie koniec moich kasetowych poszukiwań.

  • marta Anita
    marta Anita 30 stycznia 2017, 15:26

    dzien dobry.Nigdy nie zrezygnowalam z kaset magnetofonowych,po czesci dlatego,ze plyty cd jako nowosc byly drogie,po czesci dlatego,ze zbyt wiele wpsomnien iemocji wiazalo sie z moja kolekcja.Jest ona dosc duza,obejmuje zarowno basnie dla dzieci(oryginaly z lat 70-tych i 80-tych,jak i muzyke ,poczwaszy od lat 80-tych,az do czasu,kiedy to kaset po prostu juz kupic sie nie dalo…Nie wyobrazam sobie,albym mogla je wyrzucic,ilekroc musze kupic nowa ‚wieze’,staram sie znalezc taka,ktora posiada odtwarzacz kaset,obok radia i odtwarzacza plyt cd.Problememjest to,ze coraz trudniej taki sprzet kupci,i to,ze tasmy,z czasem ulegaja uszkodzeniu…Ale-maja swoj niezparzeczalny urok!Wydaje mi sie,ze w glebinach szuflady lezy gdzies wolkmen…Az sprawdze,czy dziala…pozdrawiam

  • ccfil
    ccfil 31 października 2016, 02:39

    mam sporo nagrać w formacie CC i czasami sobie słucham ;) Poza tym korzystam z cc gdy nagrywam jakąś ważną audycję z radia. Tzn, nagrywam też na kompie i na mp4 ale zawsze tamte nagrania mogą zostać przerwane (szmelc się zawiesi itp…) i całe nagranie np. w połowie szlag trafi . A na taśmie to przynajmniej mam połowę nagrania…. :P

  • Zbyszek
    Zbyszek 19 sierpnia 2016, 14:39

    Ja do dziś słucham z kaset magnetofonowych oczywiście też nagrywam magnetofonem typu DECK HI-FI . Jest klimat jak wdać w magnetofonie jak to się wszystko w nim kręci obraca . Trzymam kciuki by produkcja pustych kaset nie nagranych była masowa

  • Smokus
    Smokus 18 sierpnia 2016, 12:52

    Ja do dzisiaj słucham kaset mam nawet parę orginałów do tego zakupiłem dodatkowy sprzęt do ich odtwarzania I kasety dokładnie miały ten plus że było można na nie nagrywać inne utwory ale jakość nagrania zależała od sprzętu i jakości taśmy dla mnie najlepsze były chromowane :)

    • Konrad Helwig
      Konrad Helwig 18 sierpnia 2016, 13:38

      Jesteś chodzącym dowodem na to, że kasety mają się dobrze ;) Były jeszcze metalowe – które zapewniały – wg wskaźników – najlepszą jakość dźwięku.

  • Zyrol81
    Zyrol81 18 sierpnia 2016, 12:39

    mam sporo kaset. Przetrwały z lat kiedy jeszcze były na topie. Choć długo leżały w pudełku szczelnie zawinięte w torbę to 2 lata temu wróciły do mnie z hukiem. Znacza część tej kolekcji ciągle cieszy się powodzeniem. Sporo kaset też przybywa, bo obecnie na rynku wtórnym to chyba najtańszy nośnik (za 3zł można dostać album kosztujący 40zł na CD).
    Od niedawna w domku dumnie prezentuje się też gramofon. Ilość płyt się powiększa ku mojej radości.

    Płyty i kasety dały mi możliwość uzbierania dyskografii zespołów ze względu na cenę.
    A co do kaset – są polskie zespoły ciągle wydające winyle i kasety. I to nie jakieś niszowe, ale znane w całej Polsce (np OSTR). Co prawda nowe nośniki są bardzo drogie w porównaniu do CD, ale chyba warto. W dodatku zauważyłem, że w sklepach zaczynają pojawiać się nowe reekdycje na płytach winylowych oraz najnowsze albumy. Choćby w Empiku jest ich pełno.

    Natomiast w Mediamark można kupić nowiutkie magnetofony (jamniki i boomboxy), co jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Oj sporo się wspomnień z kasetami wiąże. I wbrew ogólnej opinii jakość dźwięku z nich nie jest taka tragiczna mimo sporych ograniczeń samego nośnika.