7 cech dobrego gramofonu

Co sprawia, że gramofon jest naprawdę OK? Sprawdźmy, jakie jest 7 najważniejszych cech dobrego sprzętu grającego!

Solidna konstrukcja

Nie ma możliwości zbudowania dobrego gramofonu bez solidnej podstawy, jaką jest obudowa gramofonu. Pełni ona nie tylko funkcję wizualnej ozdoby, ale przede wszystkim jest rusztowaniem pod każdy z elementów konstrukcyjnych gramofonu. Oznacza to, że nawet najlepszy napęd wraz z ramieniem nie pokażą wszystkich swoich możliwości jeżeli nie zapewnimy im odpowiednich możliwości. Co to oznacza solidna obudowa? Powinna ona spełniać zamysł konstruktorów. Są różne szkoły, wiele profesjonalnych sprzętów stawia na maksymalną sztywność połączenia wszystkich elementów, często idą za tym monstrualne rozmiary plinty jak i jej waga. Po drugiej stronie szali znajdziemy konstrukcje oparte o miękkie zawieszenie – zarówno te, gdzie podwieszony jest tylko napęd z ramieniem, jak i całe chassis. Niemniej każda obudowa powinna być dobrej jakości, nie tworzyć zjawiska pudła rezonansowego lub też przenosić i wzmacniać własne drgania.

Wytłumione drgania

Elementami, o których zdecydowanie zbyt mało się mówi, są nóżki i mocowania napędów. Te dwa elementy odpowiadają za bezpośredni komfort odsłuchu. Wyobrażacie sobie słuchanie płyt mając ciągle w głowie, że przejście obok gramofonu może spowodować nieprzyjemne konsekwencje odsłuchowe, a nawet przeskoczenie igły w rowku? Nie mówiąc już o tym, że uszkodzone zawieszenie napędu talerza może powodować nieustanne terkotanie podczas odsłuchu. Koszmar najgorszych rozmiarów! Poniekąd jest to temat tabu, wiele gramofonów już po krótkim czasie użytkowania posiadają te elementy z widocznymi uszkodzeniami, bardzo często bezpowrotnie zniszczone. Czy jest się czym przejmować? Oczywiście – dlatego pamiętajcie, o gumowe elementy należy systematycznie dbać!

Stabilny i cichy napęd

Napęd gramofonu jest bez cienia wątpliwości jego sercem, który w przeciwieństwie do tego prawdziwego nie powinno mieć żadnego bicia ;-) Co więcej, dobry napęd powinien charakteryzować się kilkoma wytycznymi. Najważniejsze jest by utrzymywał prawidłową prędkość obrotową bez znacznego kołysania oraz drżenia talerza. Oczywiście im parametr wow and flutter jest na niższym poziomie, tym lepiej świadczy to o samym napędzie. Jednak nie trzeba na punkcie tych kilku cyferek być przewrażliwionym, w codziennym użytkowaniu już średniej klasy gramofon zapewni wystarczające osiągi, wszystko wyżej usłyszymy najczęściej na płycie testowej. Co nie oznacza, że nie warto inwestować w lepsze napędy! Bardzo często daje to wymierne korzyści. Na samym początku akapitu wspomniałem o biciu. Niskiej jakości gramofony posiadają słabej jakości talerze oraz łożyskowanie. Efekt? Kołyszący się talerz. Należy też wspomnieć o pozostałych – niemniej również istotnych – aspektach dobrego gramofonu. Szybki start talerza? Pożądany. Duży moment obrotowy? Oczywiście, że tak! Nikt nie chce regulować spadających obrotów z powodu występowania tarcia pomiędzy płytą, a igłą. Należy też zaznaczyć, że napęd przede wszystkim musi być cichy. Twarda guma paska napędowego, kółka idlerowego albo słabej jakości napęd bezpośredni? Nie ma się co łudzić. Będzie to irytować.

Ramie, ramię i jeszcze raz ramię!

Obok napędu ramię jest drugim najczęściej omawianym elementem gramofonu. Nie bez powodu, to na nim wieszamy drugi niezwykle istotny element naszego toru odsłuchowego – wkładkę gramofonową. Z ramieniem gramofonowym jest bardzo duży problem – ilość składowych, na jakie warto zwrócić uwagę, jest porównywalna do listy zakupów przed Wielkanocą. Można się rozpisać na kilka kartek a i tak o czymś na pewno zapomnimy. 

Podstawowym parametrem jest masa efektywna – mówi nam on o bardzo ważnej rzeczy, a dokładniej o tym, jaką wkładkę będziemy mogli na nim zawiesić. Jeżeli ktoś się właśnie zadziwił to tak – nie wystarczy, by wkładka miała odpowiednie mocowanie! Musimy jeszcze dobrać ją według parametru jej podatności. Mając parametr masy efektywnej ramienia, wagi oraz podatności wkładki, jesteśmy w stanie odpowiednio dobrać całość. Nie bez znaczenia jest również długość samego ramienia – tutaj już w skrócie oraz bez wdawania w szczegóły – im dłuższe ramię tym możliwe jest osiągnięcie mniejszego błędu prowadzenia wkładki, uzyskanie większej masy. 

Jak już wkradło nam się określenie błędu prowadzenia wkładki, należy zaznaczyć, że dzielimy ramiona na tradycyjne o jednym punkcie obrotu jak i tangencjalne, czyli takie, które przesuwają karetkę – zespół ramienia z wkładką – nad płytą. Takie ramienia nie wymagają kompensacji siły dośrodkowe, z którą walczy się za pomocą antiskatingu. A jak już wspomnieliśmy ten system… Warto by ramiona były wyposażone w szereg podstawowych nastaw jakimi są: azymut, przysięg, nacisk, system kompensujący siłę dośrodkową (antiskating). Miłym akcentem jest również możliwość regulacji wysokości ramienia nazywany VTA. 

Od siebie dodam jeszcze jeden wyróżnik dobrego ramienia. Jest on bardzo osobisty, jednak na pewno wiele osób podzieli moje zdanie. Nie wyobrażam sobie nie posiadać w kolekcji chociaż jednego gramofonu, w którym będzie ramię z mocowaniem headshella typu SME. Dzięki temu mogę bez przeszkód dowolnie żonglować wkładkami na gramofonie – wystarczy tylko, że każda z nich ma swój własny headshell. Odpada nam w ten sposób każdorazowa kalibracja wkładki na tym samym headshellu.  

Ramiona gramofonowe dzielimy w podstawowym podziale jeszcze na: proste, j-kształtne oraz s-kształtne. Które najlepsze? Na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi.

Nieprzerwane połączenie

Proszę państwa, teraz wchodzimy na poziom prawdziwej dyskusji! Proszę o przeliczenie funduszy, bo na pewno nie będzie tanio! Wchodzimy w temat okablowania! ;) Mówiąc jednak całkiem poważnie, temat nie powinien być bagatelizowany. Większość gramofonów wyprodukowanych w ubiegłym wieku posiada dobrej jakości okablowanie. Czy można je zmienić? Oczywiście, jednak pamiętajmy, że w wielu przypadkach jedynie możemy zaszkodzić. Zmiany w okablowaniu powinny być zrobione w prawidłowy sposób. Inaczej jedyne, co usłyszymy z głośników, to brumienie tłumiące muzykę lub też nasz kabel zadziała jak antena – do śmiechu będzie nam jednak tylko na początku. Sygnał wychodzący z gramofonu jest bardzo niskiej wartości, przez co wyjątkowo podatny na zakłócenia. Brak dźwięku z gramofonu? Sprawdźmy kabelki w headshellu, styki mocowania headshella jak i wtyczki RCA – to właśnie w tych miejscach najczęściej dochodzi do bolączek.

Nie zapominajmy o wkładce...

Wcześniej, pisząc o sercu gramofonu, wskazałem na napęd gramofonu. Jednak wiele osób może się ze mną nie zgodzić. To właśnie wkładka gramofonowa jest dla nich najważniejszym elementem w całym gramofonie. To przecież ona odpowiada za ponad 50% finalnej jakości dźwięku z gramofonu. Na tym elemencie nie warto oszczędzać. 

Zastanawiasz się, jak zainwestować fundusze na gramofon z wkładką? Jeżeli możemy przeznaczyć na całość 2000 zł to bezsprzecznie dobrym posunięciem będzie podzielenie tego budżetu na pół pomiędzy te dwie składowe. W przypadku tańszych gramofonów możemy przyjąć podział, że na wkładkę warto przeznaczyć 300-500 zł. Nim jednak przyjmiemy ten schemat poszukiwań: pamiętajcie, że na używanych gramofonach bardzo często zamontowane są bardzo dobre wkładki, wtedy wystarczy zapewnić im tylko dobrą igłę.

… i serwisie!

Pomimo całej naszej sympatii do gramofonów są to dalej urządzenia elektroniczne, które może spotkać usterka, a już na pewno dopadnie je najzwyklejsza starość. Nie oznacza to jednak, że taki gramofon skazany jest na wieczne zapomnienie. Odpowiedni serwis da mu drugie życie. Dlatego nie należy obawiać się sprzętów używanych! Te, jeżeli tylko trafią pod urządzenia pomiarowe dobrego specjalisty, są w stanie służyć dalsze kilkadziesiąt lat. 

foto: Tomek Pniewski 

Voice Shop

Komentarze

Zaloguj się, aby móc komentować.
Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.