7 typowych usterek gramofonu

Gramofon pomimo swojej pozornej prostoty konstrukcyjnej to dosyć skomplikowany sprzęt elektroniczny, a ten ma niemiłą tendencję do usterek. Gramofony, zarówno te nowe jak i używane, borykają się z mniejszymi i większymi problemami, które wielokrotnie naprawimy w domowym zaciszu. Niektóre jednak będą wymagać fachowego serwisu. W dzisiejszym artykule przedstawię siedem najczęściej spotykanych usterek wraz z ich przyczynami oraz możliwymi drogami naprawy.

1. Niesforna automatyka

Jednym z najczęściej spotykanych problemów jest usterka automatyki odpowiedzialnej za ustawianie ramienia na początku płyty i odstawianie go na pozycję wyjściową po zakończeniu odtwarzania. Opisywana sytuacja ma oczywiście miejsce w przypadku gramofonów w pełni automatycznych; pół-automatyczne odtwarzacze odstawiają ramię na pozycję spoczynkową albo jedynie wyłączają napęd, czasami podnosząc wkładkę z igłą do góry. 

Najczęściej automatyka działa, ale jej praca jest niepoprawna: zamiast zacząć od samego początku płyty, włącza się pierwszy utwór w połowie czasu jego trwania. Ta wada najczęściej występuje po tym jak przewoziliśmy albo wysyłaliśmy sprzęt paczką. W zależności od modelu rozwiązania są różne. Większość sprzętów posiada jednak specjalną śrubkę regulacyjną, zlokalizowaną w okolicy podstawy ramienia. Delikatnie nią obracając jesteśmy w stanie ustawić dokładne miejsce startu. Sytuacja wygląda podobnie jeżeli chodzi o powrót ramienia na podstawę. Zdarzyć się może sytuacja, gdy ramię za wcześnie bądź też w ogóle nie powróci. Tutaj podobnie jak w pierwszym przypadku, spora część gramofonów posiada możliwość mechanicznej regulacji przez wspomnianą śrubkę regulacyjną, usytuowaną zazwyczaj pod talerzem albo wokół ramienia. Są jednak także takie gramofony, szczególnie te z lat 80., które mają regulację elektroniczną. Należy wtedy zajrzeć do instrukcji serwisowej i przy pomocy miernika ustawić prawidłową wartość napięć w danych sekcjach.

Warto wspomnieć o usterce, która trapi odtwarzacze marki Dual. Po załączeniu ramię nie dociera nad płytę, robi jedynie delikatny ruch w jej kierunku po czym samoczynnie się wyłącza. Jest to typowa usterka wynikająca ze zużycia gumowego elementu o nazwie Steruerpimpel. Naprawa ta jest bardzo prosta oraz satysfakcjonująca. Wystarczy wyjąć stary element i zastąpić go odpowiednim nowym! Na rynku znajdziemy kilka wersji tego produktu, należy go dobrze dobrać - jeżeli kupimy niewłaściwy, automatyka może nie działać prawidłowo.

Usterki zdarzają się również w systemach, które samodzielnie rozpoznają rozmiar płyty. Zrealizowane jest to najczęściej w sposób mechaniczny, gdzie w slipmacie zlokalizowane są specjalne wypustki albo w sposób elektroniczny, gdzie w miejscu wypustek zlokalizowano układy optyczne. Najczęstszą awarią jest zwykłe zabrudzenie mechanizmu lub w przypadku mechanicznego rozwiązania - wyłamanie jednego z elementów.

Bardzo niebezpieczna jest usterka pracy ramienia, które podczas powrotu nie podnosi się do góry i wracając kreśli długą rysę przez całą płytę. Gdy zdarzy nam się taka niespodzianka powinniśmy przyjrzeć się samej windzie ramienia. Bardzo możliwe, że jest ona uszkodzona, przez co automatyka ją włącza, ale ona sama po prostu nie działa.

Najbardziej problematyczne przypadki to uszkodzenie elementów mechanicznych takich jak plastikowe trybiki. W powyższym przypadku oraz w sytuacji, gdy problemy występują sporadycznie i ich przyczyna pozostaje nieznana, warto oddać sprzęt do specjalistycznego zakładu. Częstym powodem problemów z działaniem automatyki jest zabrudzenie całego mechanizmu, przez co konieczne jest jego rozebranie i ponowne złożenie.

2. To za szybko - to za wolno, czyli rzecz o obrotach

Z mojego doświadczenia jest to druga pod względem popularności usterka naszych gramofonów. W przypadku gramofonów paskowych za większością problemów stoi sam pasek. Wraz z upływem czasu traci on swoje parametry, rozciąga się, na powierzchni pojawiają się nadpęknięcia albo w ekstremalnych przypadkach zamienia się w lepką maź. Jego wymiana oraz odtłuszczenie całego układu jest swoistym lekiem na całe zło. 

Jeżeli jednak nie jest to wina paska naszą uwagę powinny przykuć takie elementy jak: łożysko talerza, silnik oraz o ile występują, potencjometry od obrotów. Łożysko talerza może być suche przez co wzrasta tarcie i potrzeba więcej siły do obrócenia całym zespołem napędowym. W takim przypadku należy wymyć łożysko oraz napełnić kilkoma kroplami oleju. Jakim olejem? Sprawdzi się olej silikonowy o bardzo małej lepkości. Często dodawany jest on do niszczarek do papieru, znajdziemy go też w maszynach do szycia. 

W przypadku silnika sprawa się komplikuje. Mogą być uszkodzone panewki silnika, skrzywiona oś albo po prostu, tak jak w przypadku łożyska - brak smarowania. Z potencjometrami sprawa jest bardzo prosta - wraz z wiekiem ulegają one zabrudzeniu bądź wytarciu. W przypadku zabrudzenia wystarczy sama konserwacja, przy uszkodzeniu musimy szukać nowego. 

W gramofonach z napędem bezpośrednim przyczyna usterki może leżeć zarówno po stronie układu sterowania obrotami jak i w gałęzi zasilania. Jeżeli nie mamy wiedzy elektronicznej warto oddać go osobie, która odpowiednio się nim zaopiekuje. W przypadku gramofonów z napędem idlerowym usterkami są najczęściej rozciągnięta sprężyna dociskająca kółko napędowe do talerza oraz samo kółko napędowe, które z wiekiem traci swoje parametry. Obydwa elementy należy wymienić na nowe.

3. Usterki ramienia

Ramię gramofonu jest bardzo delikatną oraz awaryjną częścią. To w nim skupione są główne regulacje; spełnia też najważniejszą funkcję: zapewnia optymalne warunki dla wkładki gramofonowej. Co może ulec awarii? Praktycznie wszystko. 

Zaczynając od samego końca - czyli uchwytu. Czasami zdarza się, że nieużywany uchwyt zapieka się, przez co odkręcenie headshella jest bardzo trudne. Co do zasady nie polecam używania środków typu WD40 do gramofonu, w tym wypadku można jednak zrobić wyjątek. Odrobina tego specyfiku powinna rozwiązać problem. Dużo więcej zachodu czeka nas w przypadku, gdy uszkodzeniu ulegnie rurka ramienia, co ma najczęściej miejsce w gramofonach marki  Dual. Niestety jedynym wyjściem jest jej wymiana. 

Do najbardziej awaryjnych elementów gramofonu należy zaliczyć same łożyska. Już na wstępie zaznaczę, że pod żadnym pozorem nie należy ich smarować ani konserwować żadnymi specyfikami, gdyż są to elementy pracujące na sucho. W przypadku łożyska odpowiedzialnego za ruch horyzontalny zdarzają się sytuacje, w których igła przeskakuje na niektórych fragmentach płyty. Dalsza obserwacja często kończy się konkluzją - miejsce, niezależnie od płyty jest zawsze to samo. Zazwyczaj oznacza to, że łożysko w tej pozycji stawia tak duży opór, że igła nie ma siły go pokonać. Rozwiązaniem jest rozebranie całego łożyska oraz porządne wyczyszczenie, a w razie konieczności wymiana albo uzupełnienie go o brakujące/zużyte kulki łożyskowe. 

Za ruch pionowy odpowiadają również łożyska, jednak ich budowa jest zazwyczaj inna. Znajdują się tam szpikulce wraz z obsadkami, po jednym takim zestawie na stronę. Takie rozwiązanie daje dużą sztywność oraz małe tarcie. Co więc miałoby się popsuć w tak prostej konstrukcji? Występują tam często niepotrzebne luzy. Niestety wielu producentów przewidywało go już na samym wstępie produkcji, inni za to nie. Dlatego też jeżeli jest on niewielki nie należy go ruszać, zminimalizowanie go bowiem może prowadzić do uszkodzenia całego ramienia oraz w dalszej konsekwencji także wkładki i płyt.

4. Antiskating - działa czy może jednak nie?

Jest to jeden z najciekawszych aspektów pod względem usterkowości. Większość użytkowników, których spotkał ten problem, nie zdaje sobie nawet z niego sprawy. Jeżeli jednak problemu nie widać to czy naprawdę on występuje? 

Tylko z pozoru jest niewidoczny, jego skutki pojawiają się dopiero po czasie, a właściwie intensywności użytkowania danej płyty. Po kilkunastokrotnym albo nawet kilkukrotnym przesłuchaniu danej płyty może zdawać się nam, że jeden kanał brzmi gorzej od drugiego, jest bardziej zdegradowany. Jest to najczęściej efekt braku działania antiskatingu, albo wbrew powszechnej opinii, jego zbyt mocnym działaniem. 

Z tym systemem wiążą się również inne usterki, wspomniane wcześniej przeskakiwanie igły. Jeżeli zdarza się w początkowych miejscach płyty, może to świadczyć o zbyt mocnym działaniu antiskatingu. Jaki jest lek na tę przypadłość? Naprawa bądź regulacja samego mechanizmu. W przypadku gramofonów takich jak Telefunken S500 i S600 wyposażonych w sławne (zarówno pod względem wartości sonicznych jak i swojej awaryjności) ramię Ortofona - antiskating zrealizowany jest magnetycznie. Niestety klej użyty do przymocowania magnesu po latach puszcza i magnes pozostaje w jednej pozycji, w tej w której spadnie. Naprawą jest zatem przyklejenie magnesu do samego ramienia prowadzącego. Nie jest to problematyczna czynność, czeka nas jednak rozebranie większości ramienia, co w znacznej mierze przedłuża oraz utrudnia naprawę. 

Jak wygląda kalibracja systemu antiskatinu? W przypadku gramofonów z antiskatingiem na żyłce oraz magnetycznym, praktycznie nie występuje (oczywiście, jeżeli mamy oryginalny odważnik w żyłkowym oraz magnes w magnetycznym). Zmiana wagi odważnika lub wymiana magnesu na pewno zmienią parametry oddziaływania całego systemu. Kalibruje się głównie systemy oparte na sprężynie. Procedura jest zazwyczaj opisana w instrukcji serwisowej i polega na wyznaczeniu miejsca, od którego system zaczyna działać. Niestety, nawet poprawna kalibracja może nie zadziałać, gdy sprężyna straci swoje właściwości. Na szczęście takie przypadki są bardzo rzadko spotykane.

Jeszcze kilka słów o samym systemie antiskatingu. W gramofonach, w których zrealizowany jest on na żyłce i odważniku, powinien być on nie tylko ustawiony ale i... założony! Wielokrotnie widziałem sytuacje, w których brakowało tego elementu. Najwięcej problemów sprawia antiskating oparty o sprężynę. Wielokrotnie ulega ona rozciągnięciu albo pęka jej mocowanie, przez co sam system nie działa.

5. Połączenie, czyli magia kabli

Kable sprawiają zazwyczaj problemy w postaci: braku dźwięku, "brumienia" oraz przeskakującej igły! Brak dźwięku jest oczywisty - gdzieś nastąpiło przerwanie obwodu. Najczęściej zdarza się to na samym początku drogi sygnału elektrycznego - w headshellu i jego mocowaniu w ramieniu. Nie łączą kabelki od wkładki albo zabrudzone jest gniazdo headshella. Zdarzają się również sytuacje, gdy uszkodzeniu ulega sama wkładka! Kiedyś trafiła mi się wkładka Shura, w której jeden z pinów sygnałowych nie miał połączenia z cewką wkładki. Miałem okazję również testować wkładkę Ortofona z serii OM, która przeleżała większość swojego życia na boku, przez co w układzie doszło do zwarcia. 

Drugim miejscem, w którym najczęściej następuje awaria jest przeciwległy koniec układu, czyli złącza RCA lub DIN5. Należy wyczyść nalot albo poprawić spoinę lutowniczą. Zazwyczaj jednak występuje słynne "brumienie" czyli nic innego jak brak masy. Z gramofonu najczęściej wychodzi jeden kabel DIN5, który masę ma pociągniętą w środku bądź też dwa kable RCA, każdy odpowiada jeden za jeden z kanałów; towarzyszy im również trzeci kabel - jest to "ground". 

Zdarzają się jednak konstrukcje, w których wspomniany trzeci kabel nie występuje, gdyż "ground" został poprowadzony ekranem jednego z kanałów. Czemu wiec brumi? Któryś z elementów konstrukcyjnych gramofonu nie został połączony. Rozwiązaniem jest szukanie winowajcy miernikiem, kilka minut może wystarczyć, by znaleźć przyczynę problemu. Czasami jednak można spędzić nad tym problemem długie godziny. Na samym końcu okazać się może, że winna jest sama wkładka lub nawet sam headhsell. 

Ostatnia usterka związana z kablami jest bardzo prozaiczna. Wielokrotnie osoby, które je wymieniały zakładały zbyt krótkie kable, przez co pojawiały się naprężenia i ramię nie mogło swobodnie pracować. Należy pamiętać, by kable zawsze miały odpowiedni luz i nie były napięte.

6. Absorbowanie drgań

 Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że jest to najbardziej ignorowany element gramofonu. Wielokrotnie dostawałem gramofony, w których nóżki antywibracyjne były jedynie podporami, nie niwelowały żadnych drgań. Na pytanie czy przeszkadza to użytkownikowi większość odpowiadała zgodnie: Nie. 

Czy zatem należy sobie zaprzątać tym głowę? Oczywiście, że tak. Ma to ogromny wpływ na jakość otrzymywanego dźwięku oraz kondycję płyt. Niestety naprawa zawsze wiąże się z wymianą na nowy element. Sparciała guma w nóżkach? Wymiana na nowy albo eksperymenty z innymi rozwiązaniami. Rozciągnięte sprężyny - konieczna wymiana na nowe! Stosowanie podkładek albo skręcanie ich celem wyrównania poziomu może tylko pozornie naprawić problem. Zmieni się jednak sztywność samego układu, przez co na pewno nie będzie on pracował prawidłowo.

7. Problem z diamentem!

Igły - odwiecznie powracający problem, który ciężko nazwać typową usterką! Jest to po prostu zwykłe zużycie elementu, który ma z góry określoną przydatność, o czym sporo użytkowników zapomina. Zużyta igła nie musi charakteryzować się przeskakiwaniem, zatracaniem dźwięku albo szuraniem "brzuchem" wkładki po płycie. Jeżeli jednak już tak jest, to oznacza to, że z wymianą zwlekaliśmy bardzo długo i prawdopodobnie uszkodziliśmy przynajmniej część naszej kolekcji. 

Proces degradacji igły jest powolny, w dodatku charakter naszego słuchu i szybki proces, w którym przyzwyczaja się do otrzymywanego dźwięku powoduje, że wielokrotnie nie słyszymy samego problemu. Dopiero wymiana na nową igłę uświadamia nam w jakiej niewiedzy żyliśmy. Jakie jest lekarstwo? Tak właściwie samego lekarstwa należy unikać i trzymać się samej profilaktyki, czyli wymieniać igłę wraz z osiągnięciem przez nią określonego przebiegu. Zupełnie jak z rozrządem w samochodzie. Taka "zużyta" igła działa, ale użytkowanie jej wiąże się z dużym ryzykiem.

Instrukcja działania

Niektóre usterki naprawimy bez wychodzenia z domu, przy odrobinie wprawy, pomocy dobrych narzędzi i nieocenionych instrukcji serwisowych. Wspomniana instrukcja serwisowa jest pierwszym miejscem gdzie powinniśmy szukać odpowiedzi na dręczące nas problemy. Producenci przewidzieli, że niektóre problemy mogą wystąpić, wszak elektronika i mechanika jest zawodna. Naszym drugim pomocnikiem na pewno będą fora oraz grupy pasjonatów sprzętu. Należy jednak pamiętać, że jeżeli nie mamy żadnej wiedzy, a ostatni raz śrubokręt trzymaliśmy na zajęciach technicznych w szkole podstawowej warto oddać odtwarzacz w ręce specjalisty, który zajmuje się tym na co dzień. Gwarantuje nam to, że sprzęt nie tylko zostanie naprawiony, ale nie uszkodzimy go jeszcze bardziej.

Zobacz 7 wartych polecenia używanych gramofonów do 1000 zł

Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.