Jak bezpiecznie zapakować gramofon do wysyłki?

Nasze sprzęty audio wiodą raczej stacjonarne życie. Los pisze jednak różne scenariusze i gramofon musimy czasem wysłać na okresowy przegląd, większą naprawę lub żegnamy się z nim po sprzedaży. Wszystkie te scenariusze łączy jeden fakt - transportowanie gramofonu zawsze wiąże się ze sporym ryzykiem. W przypadku wysyłki kurierskiej - większym, w przypadku samodzielnego przewożenia samochodem - mniejszym. Do obydwu wariantów podróży gramofonu należy się jednak solidnie przygotować.

Przygotowania do drogi

Niezależnie od tego czy gramofon będziesz przewoził sam, czy skorzystasz z przewozu kurierem, potrzebujesz pudełka. Co prawda przewiezienie gramofonu samochodem bez tego jest możliwe, jednak w dużym stopniu zwiększa prawdopodobieństwo uszkodzenia, dlatego też dla dobra naszego sprzętu przyjmijmy, że jest to element konieczny. Jeżeli nasz gramofon będzie podróżował samochodem, to kolejną rzeczą, jaką powinniśmy mieć pod ręką, jest koc. Tak, zwykły koc jest niezastąpiony. Jest delikatny dla sprzętu, chroni go przed rysami, daje się dobrze formować i amortyzuje. 

W przypadku wysyłki gramofonu kurierem, musimy przygotować się na zdecydowanie dłuższą listę potrzebnych rzeczy. Karton, potrzebny do wysyłki gramofonu za pośrednictwem firmy przewozowej, powinien być z tektury falistej, najlepiej pięciowarstwowej. Na końcowym etapie pakowania zostanie on owinięty folią stretch oraz zabezpieczony taśmą pakową, dlatego już teraz powinniśmy dopisać te produkty na listę zakupów. Bardzo ważnym elementem naszej wysyłkowej układanki jest wypełniacz. Tutaj zaczyna się świat możliwości. Możemy zastosować styropian, tzw. chrupki, gąbkę, pocięte gazety, tektury, butelki PET. 

Produkty niezbędne do zapakowania gramofonu przed transportem: styropian, gąbka, drugie, niewiele większe od samego gramofonu pudełko, gruba tektura, folia bąbelkowa, foliowy worek, małe pudełeczko, papierowa taśma klejąca oraz inne, wspomniane wcześniej rzeczy.

Odpowiednie zabezpieczenie

Zanim przejdziemy do zasadniczej części pakowania, musimy w odpowiedni sposób zabezpieczyć gramofon. Ciężko jest podać w tym miejscu przepis, który doskonale sprawdzi się w przypadku każdego modelu. Różnice konstrukcyjne są na tyle duże, że mogą wystąpić niespodzianki, które nie zostaną przeze mnie uwzględnione. Najważniejsze jest jednak rozmontowanie newralgicznych elementów sprzętu. 

Istotne znaczenie ma igła. W przypadku wkładek MM po prostu ją zdejmujemy i pakujemy w osobne pudełeczko, najlepiej wypełnione gąbką. Wkładki MC wymagają od nas więcej zachodu. Najlepiej będzie odkręcić cały headshell, założyć osłonkę na igłę i zapakować w pudełko wypełnione gąbką. Nie zapominajmy również o zablokowaniu ramienia na podstawce, najlepiej przy użyciu papierowej taśmy. Następna w kolejce jest przeciwwaga. Ją również polecam owinąć kawałkiem gąbki i zakleić taśmą. W przypadku, gdy nasz gramofon posiada antiskating, składający się z odważnika zawieszonego na żyłce, musimy również zapakować go osobno, postępując w ten sam sposób, co w przypadku przeciwwagi. Na rynku sprzętu używanego ciągle możemy znaleźć sporą ofertę zmieniarek do płyt. Szpindel – czyli element, na który nakładamy otwór w płycie, jest w nich często demontowalny, zadbajmy więc o to, by został odpowiednio zabezpieczony. Ostatnim elementem jest talerz. Nie będzie zaskoczeniem, gdy powiem, że również należy go zdemontować oraz owinąć gąbką. Niektóre z gramofonów posiadają demontowalne przewody sygnałowe oraz zasilające. Ich demontaż jest tak oczywistą rzeczą, że wspominam o tym tylko dla zasady. Każdy z tych elementów musimy zdemontować, by gramofon bezpiecznie dotarł do miejsca docelowego. Nie jest to jednak koniec pracy. 

W tym momencie do gry wchodzi element, o jakim wcześniej nie wspomniałem – instrukcja obsługi. To właśnie w niej będziemy szukali rozdziału dotyczącego pierwszego uruchomienia bądź przewożenia sprzętu. Sporo gramofonów posiada śruby transportowe, które należy wkręcić, chcąc przewieźć sprzęt. Jeżeli tylko je posiadamy – zróbmy to. W najlepszej sytuacji są właściciele gramofonów marki Dual, gdzie śruby transportowe są praktycznie nieodłącznym elementem większości konstrukcji. Pozostaje kwestia najbardziej problematycznej rzeczy w gramofonach – pokrywy. Ryzyko jej uszkodzenia w czasie transportu jest największe. Są dwie drogi – zdjąć ją z zawiasów na czas transportu, bądź pozostawić na miejscu. W obydwóch przypadkach zadbajmy o to, by pomiędzy samą pokrywą a plintą znalazł się element, który uchroni nasz gramofon przez rysami. Dobrze w tym wypadku sprawdzi się papierowa taśma – nie pozostawia ona raczej śladu kleju oraz jest łatwo usuwalna. Skuteczna będzie również wielokrotnie już dzisiaj wspominana gąbka. Najważniejsze jest jednak to, by skleić pokrywę z plintą za pomocą taśmy papierowej. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że jest to dobry sposób na uniknięcie uszkodzenia pokrywy. Wracając do samej decyzji o zdejmowaniu pokrywy z zawiasów - uwarunkowane jest to konstrukcją pokrywy oraz zawiasów. W przypadku Technicsów z serii SL-Q, SL-D oraz SL-B, które charakteryzują się bardzo zawodnym systemem mocowania pokrywy w zawiasie, rekomenduję zdjęcie pokrywy z zawiasów.

Nauczony doświadczeniem z wysyłką gramofonów, proponuję zebranie wszystkich – poza talerzem – zdemontowanych elementów i zapakowanie je w coś, zwracającego na siebie uwagę. Kilka słów wytłumaczenia: zdarza się, że w natłoku emocji związanych z otrzymaniem paczki przez odbiorę, bardzo często wypakowuje on gramofon, po czym pozostałą „makulaturę” wyrzuca do śmieci. Osobiście preferuję wyróżniający się kolor opakowania tych elementów oraz krótki liścik umieszczony na samej górze paczki, tak by był widoczny przy odpakowywaniu.

Finalny etap pakowania

Najważniejszy punkt programu pt. „bezpieczna wysyłka gramofonu kurierem” to właśnie ostateczne pakowanie. Wcześniej przygotowany gramofon umieszczamy w folii ochronnej, którą zaklejamy taśmą. Na dno mniejszego pudełka wkładamy docięty na wymiar kartonu kawałek tektury, a gramofon owijamy gąbką. Im więcej gąbki, tym lepiej. Zaklejamy ją taśmą, aby nam się nie rozwijała i przystępujemy do dalszego obwijania, tym razem folią bąbelkową (ją również zabezpieczamy taśmą). Ważna jest orientacja, gdzie jest dół a gdzie góra gramofonu, a to z tego względu, że do dolnej części naszego „zawiniątka” doklejamy paczkę z talerzem. Istotne jest, by znajdował się on w dolnej części gramofonu, gdyż zminimalizuje to ryzyko uszkodzenia pokrywy. 

Tak przygotowaną całość wkładamy do mniejszego pudełka, przykrywamy warstwą tektury i zaklejamy. Dla spokoju sumienia możemy napisać kartkę odnośnie tego, że przy rozwijaniu należy uważać na przyczepiony od spodu talerz. W przypadku gdy pomiędzy naszym zawiniętym gramofonem a kartonem jest wolna przestrzeń, wypełniamy ją np. plastikowymi butelkami. Karton zaklejamy i przechodzimy do tego drugiego, większego. Powinien być on większy o minimum 10 cm. Pomiędzy mniejszym a większym kartonem znajdować się będzie styropian. Każda ze ścianek powinna mieć minimalnie 5 cm. Nie możemy jednak zapomnieć o paczce ze zdemontowanymi elementami. Najlepszym rozwiązaniem będzie wycięcie kawałka styropianu oraz umieszczenie tam naszego zawiniątka. Całość przykrywamy kawałkiem styropianu a na jego wierzchu umieszczamy "instrukcję obsługi" naszej paczki. Po zaklejeniu paczki taśmą pakową oraz obwinięciu folią strech, pozostaje nam udanie się do punktu kurierskiego bądź zamówienie tej usługi z dojazdem. Pamiętajmy, by nakleić odpowiednie naklejki! Bardzo ważne jest zaznaczenie gdzie jest góra paczki oraz informacja o tym, że przewożony pakunek zawiera łatwo tłukący się towar. Polecam również wykupienie ubezpieczenia.

Nasz gramofon wyrusza na niebezpieczną przygodę. Niestety, trzeba pamiętać, że nawet najlepsze nasze starania mogą nas nie uchronić przed katastrofą. Wiele razy po transporcie widziałem uszkodzoną automatykę, pęknięte pokrywy czy nawet transformatory wyrwane z mocowania! Często, odbierając paczkę, nie będziemy mogli ocenić, czy całość jest nieuszkodzona. Problemy mogą się pojawić niezależenie od tego, jaki był wizualny stan samej paczki.

Podsumowanie

Dla niektórych czytelników powyższy opis pakowania może wydawać się przesadny i jawić się jako przykład marnowania materiałów oraz czasu. Uważam jednak, że wymienione wyżej czynności to absolutne minimum, gdyż dają dużą szansę na powodzenie całej operacji. Oczywiście zdarzają się przypadki, gdy gramofon włożony do pustego kartonu, przebywa pół świata, po czym nieuszkodzony służy wiernie przez kilkadziesiąt lat. Będą jednak osoby, dla której nawet moje zabezpieczenia będą niewystarczające. Jak już wspomniałem, to jest plan minimum, możliwy do wykonania przez każdego, a jednocześnie dający względne bezpieczeństwo. 

Jeżeli jednak planujesz wysłać sprzęt i zadasz sobie pytanie, co możesz jeszcze zrobić, by wysyłka odbyła się po twojej myśli, proponuję zbudowanie skrzynki z desek. Takie przedsięwzięcie diametralnie zwiększa koszty, jednak skutkuje większym bezpieczeństwem. Niezależnie, którą z opcji wybierzesz, pamiętaj o fotografowaniu każdego z etapów pakowania. Pozwoli Ci to w przypadku uszkodzenia sprzętu, skuteczniej dochodzić odszkodowania od firmy przewozowej. Jeżeli posiadasz oryginalny karton od danego produktu, koniecznie go użyj przy pakowaniu paczki, a w razie uszkodzenia zawartości, wielokrotnie podkreślaj ten fakt przy próbie wyjaśnienia sprawy. 

Komentarze

Zaloguj się, aby móc komentować.
Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.