Krzywa płyta winylowa - czy da się ją wyprostować?

Płyty winylowe potrafią sprawiać niemiłe niespodzianki. Mowa oczywiście o sytuacji, w której nasza igła pokonuje kolejne centymetry płyty kołysana niczym statek na morzu podczas sztormu. Dźwięk z takiej płyty szarpie naszymi nerwami. Taki egzemplarz jest po prostu krzywy! Czy da się taką płytę wyprostować? Oczywiście! A jak – tego dowiecie się z naszego poradnika.

Nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy skrzywiona płyta odzyska kiedyś swoją płaską formę. Zależy to od wielu czynników. 

Najważniejszym czynnikiem jest stopień wygięcia oraz łuk, na którym ono samo występuje. Im wygięcie jest mniejsze, a jego łuk dłuższy, tym większe prawdopodobieństwo sukcesu. Najgorsza sytuacja występuje przy dużej amplitudzie skupionej na małym obszarze, gdzie właściwie powstaje nam schodek. Naprawić taką płytę jest ciężko. 

Drugim aspektem, jaki musimy wziąć pod uwagę, jest gramatura naszej płyty - im więcej materiału, tym prostowanie będzie trudniejsze: wygięte 180-gramowe wydania naprawia się trudniej niż 145-gramowe oraz lżejsze. Dużo zależy również od rzeczy z pozoru nieistotnych. 

  • Wygląd rozbiegówki jest nie bez znaczenia, jeżeli nie ma ona kołnierza, musimy szczególnie uważać na warstwę zapisu, by jej nie zniszczyć. 
  • Niektóre granulaty użyte do produkcji płyty trudniej od innych poddają się procesowi prostowania. 

Dlatego też bardzo ciężko jest jednoznacznie stwierdzić, czy podejmowana przez nas próba naprostowania da oczekiwany efekt. Możemy uzyskać pełne wyprostowanie, odnieść połowiczny sukces, gdy nasza płyta się lekko wyprostuje, albo też ponieść totalną porażkę, gdy tylko pogłębimy wygięcie. 

Przygotowanie płyty

Decyzja zapadła – prostujemy! Nie pozostaje nam nic innego, jak zabrać się za przygotowania, które są niezmiernie ważne, by nasza misja zakończyła się powodzeniem. W całym procesie najważniejsza jest czystość. Płytę będziemy podgrzewać do temperatury granicznej, w której polichlorek winylu zaczyna robić się plastyczny. Oznacza to, że rozgrzany może poza zmienieniem swojej formy złapać również wszystkiego rodzaju zabrudzenia, które po wystygnięciu płyty zostaną w niej już na zawsze. Dlatego też pierwszym etapem przygotowawczym jest bardzo dokładne umycie płyty. Metodę mycia pozostawiam do własnego wyboru, pamiętajmy tylko o tym, by zrobić to bardzo dokładnie.

Przygotowanie formy

Do wyprostowania płyty nie będziemy potrzebowali wielu rzeczy, niestety jednej nich możecie nie mieć pod ręką, dlatego warto się wcześniej przygotować. Potrzebny nam będzie standardowy piekarnik, płyn do mycia szyb oraz… dwie tafle szkła o wymiarach co najmniej 32 x 32 cm. Tafle szkła muszą być idealnie gładkie, bez żadnych defektów. Ich grubość odgrywa drugorzędne znaczenie - szkło nie może się jednak wyginać pod własnym ciężarem, a kanty nie mogą być ostre! 

Gdy już mamy wszystko skompletowane, przystępujemy do gruntownego mycia tafli szkła. Nie mogą pozostać na nich żadne paprochy, kurz czy tłuszcz.

Pieczenie płyty!

Mając już przygotowane wszystkie elementy układanki możemy przystąpić do kulminacyjnego punktu, czyli „winylowej pieczeni”. Nagrzewamy piekarnik do około 60 stopni Celsjusza (program: grzanie góra i dół) i przystępujemy do układania całości. Ze swoich obserwacji mogę powiedzieć, że jako rusztowanie całości w piekarniku najlepiej sprawdza się metalowy ruszt dołączany do piekarników. To właśnie na nim proponuję ułożyć całość. Na sam spód kładziemy jedną taflę szkła, na nią płytę i całość przykrywamy drugą taflą szkła. Należy robić to bardzo ostrożnie, proponuję nawet w rękawiczkach, tak by nie zostawić odcisków palców na żadnej z powierzchni. Pozostało nam tylko włożyć całość do piekarnika i czekać na efekty! 

Całość naszego wygrzewania jest zależna od wspomnianych wcześniej symptomów. Dla bezpieczeństwa zostawiamy płytę na około 60 minut w temperaturze mniej więcej 60 stopni Celsjusza, po czym wyłączamy piekarnik i dajemy całości spokojnie i powoli ostygnąć. W żadnym wypadku nie wyjmujmy gorących tafli szkła, a już na pewno nie próbujmy dotykać płyty! Dopiero po ostygnięciu możemy oszacować efekt. Nie poddawajmy się jednak, gdy nie wyszło od razu. Mając już wszystko przygotowane, możemy ponownie zafundować jej wygrzewanie – tym razem przez dłuższy czas. Z samą temperaturą można również eksperymentować, jednak w bardzo niewielkim zakresie.

Podsumowanie

Prostowanie płyt w domowym piekarniku jest praktyką znaną winylowym maniakom od wielu lat, z powodzeniem można stosować ją na wielu różnych płytach. Pamiętajcie jednak, że na rynku działają firmy świadczące usługi prostowania płyt winylowych w profesjonalnych urządzeniach. W przypadku wartościowych egzemplarzy - albo w beznadziejnych przypadkach – warto skorzystać z ich pomocy!

Voice Shop

Komentarze

Zaloguj się, aby móc komentować.
Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.