Czy mycie płyty winylowej może ją uszkodzić?

Hitchcock zwracał baczną uwagę na twarz aktora, rysy jego twarzy i inne detale. Każdy hobbysta ma z nim wiele wspólnego, gramy światłem tak, by ujrzeć wszystko co skrywa powierzchnia płyty winylowej, nawet gdy w ten sposób odkrywamy jej mroczną stronę, pokrytą kurzem lub tłuszczem. Czy zimny kubeł wody w postaci solidnego mycia pozwoli przywrócić jej dawny blask? Czy może… uszkodzi płytę? To byłby prawdziwy horror.

Płyta winylowa jest bardzo specyficznym nośnikiem. Z jednej strony jest bardzo elastyczna, potrafi wytrzymać nawet mocne ściśnięcie nie pękając przy tym, a zarazem jest niezwykle twarda, co doskonale pokazuje nam znosząc wielokrotne odtwarzanie bez utraty jakości. Można powiedzieć, że to niezwykły nośnik, który wytrzyma dziesiątki lat, o ile tylko przypadkiem nie dotkniemy jej powierzchni paznokciem, nie przyciśniemy za mocno szczoteczki do czyszczenia lub też nie pociągniemy nią w poprzek rowka. Jednak ten nośnik, który potrafi przetrwać lata będąc intensywnie eksploatowanym, potrafi zakończyć swój żywot w kilka sekund, jeżeli tylko popełnimy błędy.

Jak bezpiecznie myć płytę winylową?

Najważniejsze to zachować ostrożność. Płytę winylową możemy myć na wiele sposobów, a każdy z nich nieodpowiednio przeprowadzony może spowodować nieodwracalne uszkodzenia płyty. Popularnym sposobem czyszczenia płyt winylowych jest używanie krążków zaciskowych chroniących label oraz pędzla. Wielokrotnie użyte do tego przyrządy są własnej produkcji lub kupione od innych pasjonatów. Nim zabierzemy się za mycie płyt zwróćmy uwagę czy kółka chroniące label są szczelne – w innym wypadku płyn do mycia spotka się z papierem labela. co skończy się jego uszkodzeniem. Warto też rzucić okiem na sam pędzel, włosie musi być delikatne, w żadnym wypadku ostre! Istotna jest też kwestia łączenia rękojeści z włosiem – ostra krawędź w tym miejscu to swoiste machanie nożem przed twarzą! 

Wielu z nas myje płyty winylowe w ręcznych myjkach, najpopularniejszą z nich jest bez wątpienia Knosti. Takie myjki – pomimo tego, że są produktami dużych marek – nie są wolne od wad. Również one borykają się z problemem przeciekania, wielu użytkowników walczy z tą przypadłością przez wklejenie uszczelek lub wymianę krążków ochronnych. Nie zapominajmy również o suszarkach – elementy, które w założeniu miały chronić rowek przed uszkodzeniem potrafią go… porysować. Przed użyciem sprawdźmy czy w odlewie nie czai się żadna zadra lub inna ostra krawędź. 

Najprostszym sposobem mycia wybieranym przez wielu użytkowników jest ręczne czyszczenie za pomocą wilgotnej ściereczki, spryskanie powierzchni płyty płynem czyszczącym po czym przetarcie specjalną szczotką lub pędzlem. Ten sposób dbania o płyty winylowe jest wbrew pozorom dosyć bezpieczny – jeżeli tylko zachowamy opisane wcześniej środki ostrożności, użyjemy bezpiecznych akcesoriów oraz… nie rozlejemy płynu na label, jest on naprawdę delikatny! 

Pozostaje jeszcze kwestia myjek profesjonalnych, zarówno tych opartych o działania ultrasoniczne jak i odsysające. W tym przypadku największe zagrożenie stanowimy my sami – urządzenia używane zgodnie z instrukcją obsługi są zdecydowanie najbezpieczniejszą opcją.

Niebezpieczny płyn

Wielu użytkowników obawia się czyścic płyty na mokro z obawy, ze zajdzie reakcja chemiczna, która rozpuści płytę, spowoduje jej powierzchowne uszkodzenie lub też wywoła szum podczas słuchania. Żadna z tych sytuacji nie będzie miała miejsca, jeżeli tylko zastosujemy odpowiednie płyny – zarówno kupne jak i według sprawdzonego przepisu, o którym pisaliśmy w artykule Płyn do mycia płyt winylowych

Voice Shop

Komentarze

Zaloguj się, aby móc komentować.
Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.