Myjki do płyt winylowych

Mycie płyt winylowych to nieodłączna część tego hobby. Pielęgnacji wymagają nie tylko płyty używane, pamiętające czasy świetności The Beatles. Nasz czas musimy poświęcić również nowym, zafoliowanym nabytkom. Oznacza to, że niezależnie od tego, jaką drogą pójdziemy, wcześniej czy później staniemy przed dylematem wyboru odpowiedniej dla nas oraz naszej kolekcji myjki do płyt winylowych.

Wyróżniamy różne rodzaje myjek do płyt winylowych. Pierwszym podziałem będą myjki ręczne, pół-automatyczne oraz automatyczne, czyli podział identyczny jak w przypadku samych gramofonów. Drugi podział dotyczy zasady działania, tutaj mamy myjki oparte o szczotki, odsysające oraz ultradźwiękowe. Poza tym podziałem klasyfikuje się mycie ręczne, bez wykorzystania specjalistycznych urządzeń.

Mycie ręczne

Jest to sposób mycia, który wymaga od nas najmniejszych nakładów finansowych. Jedynym niezbędnym elementem jest szczotka, pędzel, którym wymyjemy rowki. Jak przebiega ręczne mycie płyty winylowej? Należy namoczyć zarówno płytę i sam pędzel, po czym przy użyciu tej drugiej wykonywać ruchy wzdłuż rowka. Na sam koniec należy płytę opłukać oraz odstawić do wyschnięcia. Przydatnym gadżetem będzie osłona labela. Wykonany jest on z papieru, który próbę zamoczenia w płynie do mycia płyt winylowych może znieść różnie. Większość zagranicznych labeli dobrze znosi delikatne zamoczenia, jednak długotrwały kontakt z wodą prawdopodobnie objawi się brzydkimi pęcherzami. 

Szczególnie należy uważać na płyty Polskich Nagrań Muza, te w kolorze czerwonym i niebieskim. Użyty barwnik bardzo łatwo puszcza farbę, barwiąc cały płyn, płytę a zarazem samemu tracąc kolor. Niestety sama metoda mycia ma szereg wad. Manewrując płytą podczas próby umycia zwiększa się ryzyko uszkodzenia (zarysowanie, upuszczenie) nośnika. Jest to też bardzo czasochłonne zajęcie, a uzyskany efekt nie zawsze jest satysfakcjonujący. Głównymi zaletami tej metody jest najmniejszy koszt, jaki musimy ponieść oraz największa mobilność całego zestawu.

Ręczne myjki

Najtańszymi oraz najpopularniejszymi na rynku myjkami do płyt winylowych są myjki ręczne oparte o szczotki. Zasadą działania przypominają mycie ręczne, z tym, że tutaj minimalizujemy potrzebny czas oraz ryzyko uszkodzenia, a maksymalizujemy osiągane efekty. Ich budowa jest bardzo prosta, a zarazem bardzo dobrze się sprawdza. Głównym elementem jest wanienka, w której znajdują się szczotki czyszczące powierzchnię płyty. Do wanienki należy nalać płynu, a następnie rozpocząć mycie. Sam proces czyszczenia polega na kręceniu płytą w wanience: kilka ruchów w jedną oraz drugą stronę. 

Najpopularniejszymi przedstawicielami na rynku są dwie myjki, pierwsza Knosti, a druga Pro-Ject Spin Clean. Między nimi są delikatne różnice. Knosti posiada zakręcaną osłonę na label, z której wystają dwa bolce, stanowiące oś obrotu w myjce. To właśnie na nich opieramy naszą płytę w specjalnie przygotowanych wycięciach w wanience. Knosti posiada szczotki wykonane z włosia, Spin Clean z weluru. W zestawie z Knosti znajdziemy również suszarkę na kilkanaście płyt. Druga wersja myjki Knosti posiada korbę ułatwiającą obracanie płytą, poprawiono również samo mocowanie na płytę zasłaniające label. Dodano specjalną uszczelkę zapobiegającą dostawaniu się płynu pod zacisk. 

Największą zaletą myjek ręcznych jest współczynnik uzyskanego efektu do kosztów jakie musimy ponieść. Czyszczą dobrze, a zarazem nie kosztują wiele. Niestety również ten sposób posiada wady. Już po pierwszej umytej płycie w płynie znajdują się zanieczyszczenia, jakie spadły z płyty, niestety często pozostają one na powierzchni. Szczotki nie mają również takiej skuteczności jak następne opisane myjki.

Knosti

Myjki odsysające zanieczyszczenia

Są to już znacznie bardziej skomplikowane urządzenia, które do swojego działania wymagają podłączenia do prądu. Swoim wyglądem najczęściej przypominają gramofon. Tutaj również mamy talerz oraz ramię. Z tym, że jest to ramię czyszczące, nie znajdziemy tam wkładki gramofonowej oraz żadnych regulacji znanych z gramofonu. Na samym końcu specjalnej rury umieszczone są specjalne powierzchnie czyszczące, pomiędzy nimi znajdują się otwory, którymi odsysany jest płyn. Są to myjki pół-automatyczne: po nałożeniu płyty oraz zakręceniu specjalnego zacisku należy samodzielnie nałożyć oraz rozprowadzić płyn. Dopiero wtedy możemy nastawić ramię czyszczące nad płytę oraz włączyć odsysanie. Zaletą jest czas oczekiwania na odsłuch świeżo umytej płyty. Po odsysaniu płynu jest ona już praktycznie sucha, wystarczy dosłownie chwila i możemy zacząć odsłuch. 

Na wysokim poziomie stoi również efektywność, wyeliminowana wanienka to zarazem brak kontaktu z osadem z poprzednich płyt. Niestety czynność samego mycia musimy powtórzyć dwukrotnie dla każdej płyty: najpierw jedną, później drugą stronę. Myjka jest również dosyć głośna, co może przeszkadzać podczas odsłuchu. Na odnotowanie zasługuje również koszt takiej myjki. Okki Nokki RCM II oraz Pro-Ject VC-S to koszt prawie 2000 zł, czyli kilkukrotnie więcej niż myjek ręcznych.

Myjki ultradźwiękowe

Myjki ultradźwiękowe nie stanowią jednolitej kategorii jak przedstawione powyżej. Znajdziemy tutaj zarówno myjki manualne, pół-automatyczne, jaki i automatyczne. W dodatku lwią część na rynku stanowią projekty DIY oparte o myjkę ultradźwiękową przeznaczoną do zastosowań przemysłowych, z dołożonym mechanizmem mocującym oraz obracającym płytą. Oparcie konstrukcji na myjkach przemysłowych jest w swoim założeniu bardzo dobrym pomysłem. W większości posiadają one kranik pozwalający zlać zużyty płyn. Zainstalowane są tam również grzałki podgrzewające płyn do zadanej temperatury, co zwiększa skuteczność usuwania zapieczonych zabrudzeń. Wanienki są również dużo szersze niż te znane z Knosti czy Spin Clean, mogą pomieścić nie jedną płytę, a nawet 7 na raz! Czas mycia ulega dzięki temu znacznemu skróceniu. 

Największą zaletą jest jednak sama technika mycia, oparta o ultradźwięki. Nie znam takiego zabrudzenia, które występuje na płytach winylowych, a z jakim ultradźwięki nie dałyby sobie rady. Niestety również to rozwiązanie ma swoje wady. Jako pierwszą należy wskazać dosyć głośną pracę, nie jest ona bardzo uciążliwa, ale odczuwalna. Druga wada jest taka sama jak w przypadku myjek ręcznych - znowu mamy wanienkę, w której pływają zabrudzenia. Koszt takiej myjki jest zależny od producenta, A przedział wynosi mniej więcej 700 zł aż do 2000 zł. Koszt zakupu będzie dużo niższy, gdy już posiadacie samą podstawę w postaci wanienki, bo producenci sprzedają również same uchwyty, zarówno obracane ręcznie jak i wspomagane silnikami elektrycznymi, co znacząco obniża to koszty.

Myjki hybrydowe

Na rynku jest jeszcze kilka myjek profesjonalnych, które ciężko zaklasyfikować do wszystkich powyższych kategorii. Wszystkie łączy jedna cecha - są bezkompromisowe, a jedyną wadę możemy znaleźć na paragonie, gdy przyjdzie nam zapłacić za produkt. 

Vinyl Cleaner Pro od Audio Desk co prawda posiada wanienkę, w której znajduje się płyn, zaimplementowano jednak specjalny system filtrujący płyn, który działa równocześnie z myciem płyty. Myjka jest hybrydowa ze względu na zastosowanie dwóch sposobów czyszczenia. Pierwszym są cztery welurowe wałki omiatające powierzchnię płyty, nie mogło również zabraknąć czyszczenia ultradźwiękami. W połączeniu ze wspomnianym systemem filtracji ta myjka jest bezkompromisowa pod względem dokładności, nie ominie żadnej nieczystości. 

Czy można chcieć więcej? Oczywiście, mokrą płytę osusza się filtrowanym powietrzem. Po 5-minutowym, w pełni automatycznym procesie czyszczenia można od razu rozpocząć odsłuch. Szukając wad... czyści tylko jedną płytę w tym samym czasie. Cena? Około 11 000 zł! 

Za myjkę hybrydową uznaję również Clearaudio Double Matrix Professional Sonic. Stanowi ona rozwinięcie idei myjek odsysających zanieczyszczenia. Na końcu ramienia znajdują się trzy rzędy specjalnych szczotek, są one umieszczone na płytkach, które w trakcie czyszczenia wprawiane są w drgania o wysokiej częstotliwości (określane mianem sonicznych), a to pozwala na bardzo dokładne czyszczenie rowka. Zasada działa jest zatem bardzo podobna do myjek ultradźwiękowych, z tym, że tutaj w drgania wprawiane są same szczotki czyszczące. Zużyty płyn jest odsysany specjalnymi kanałami umieszczonymi pomiędzy płytkami. Zbyt mocne dociskanie szczotek, które w dodatku drgają mogłoby doprowadzić do uszkodzenia powierzchni nośnika, dlatego też opracowano magnetyczny system dociskający. Myjka posiada prawe oraz lewe obroty, przez co powierzchnia szczotki może dostać się do rowka z dwóch stron, co tylko potęguję końcowy efekt. Pocieranie szczotkami mogłoby powodować elektryzowanie się płyty, by uniknąć tego zamontowano z drugiej strony węglowe szczotki zdejmujące ładunki elektryczne. Cena tego cuda? Ponad 17 000 zł.

Vinyl Cleaner Pro od Audio Desk

Podsumowanie

Wybór myjek do płyt winylowych na rynku jest ogromny, znajdziemy rozwiązania budżetowe, które nie nadszarpną nawet tych mniejszych budżetów jak i bezkompromisowe, dla winylomaniaków nieliczących się z poniesionymi kosztami. Wybierając swoją przyszłą myjkę należy zwrócić uwagę przede wszystkim na wielkość naszej kolekcji oraz tępo jej powiększania. Okazać się może, że wystarczy nam ręczna myjka, bo kupujemy jedynie nowe płyty, których stopień zabrudzenia jest zazwyczaj niewielki. Na pewno warte uwagi są myjki odsysające oraz ultradźwiękowe, stanowią one złoty środek pod względem efektywności oraz kosztów, jakie musimy ponieść. 

Decyzję, którą myjkę wybrać, pozostawiam już Wam. 

Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.