5 polskich płyt na Halloween

Rozpoczyna się najstraszniejsze święto jakie obchodzimy każdego roku 31 października – Halloween. W tym roku będzie jeszcze bardziej przerażające! Z powodu panującej pandemi wirusa Sars-Cov-2 w zdecydowanej większości będziemy świętować w małym, rodzinnym gronie. Nie powinno stanąć to jednak na przeszkodzie samej zabawie! A czy jest coś lepszego na urozmaicenie świętowania niż muzyka? Jakie płyty przygotować na Halloween?!

1. Kat – 666

Tak, nie mogło zabraknąć tej płyty i kropka! Klasyka niczym filmy grozy z lat 80-tych. Żadna impreza Halloween nie może odbyć się bez chociaż przesłuchania kilku utworów z tej płyty. „Masz Mnie Wampirze”, „Noce Szatana” czy tytułowe „666” są takimi utworami, przeciwko którym nie sposób mi było się przeciwstawić. A nawet zająknąć;-) Pozycja obowiązkowa.

2. Collage – Baśnie

To płyta, którą upodobałem sobie jako tło do nocnych rozgrywek w planszówki. „Baśnie” są tak barwną płytą, że mało który tytuł mógłby z nią stanąć w szranki w kategorii "najlepszy towarzysz rozgrywek". Na tej płycie jest wszystko, pompatyczne momenty, rozbudowane kompozycje, genialny wokal, przepiękne teksty, tylko jakość… kuleje. Wybierając „Baśnie” ciągle obawiałem się, że tym samym stawiam je ponad drugim albumem wydanym przez Collage - „Moonshine”. Jest on nie tylko lepiej nagran,y ale też mam wrażenie, że zdecydowanie bardziej chwyta za serce. Niemniej – wygrał sentyment.

3. Słoń & Mikser – Demonologia

Odchodząc od gitarowych brzmień oraz ubiegłego stulecia... – przed Wami pierwsza płyta Słonia i Miksera „Demonologia”. Nie jestem fanem rapu, nie śledzę też na bieżąco rynku tych płyt, co wcale nie oznacza, że nie dotarły do mnie pozytywne opinie o tej płycie już w kilka dni po wydaniu. Myślę, że nie jestem osamotniony, ta płyta odbiła się szerokim echem w mainstreamie. Nie zliczę ile razy padło w moją stronę pytanie czy słyszałem już „Love forever”. Słyszałem i to nie raz, do dzisiaj zresztą robi na mnie duże wrażenie. Zupełnie tak samo jak fakt, że krążek niedawno świętował swoje dziesięciolecie! Miłym akcentem jest również pojawienie się go z tej okazji na płycie winylowej.

4. Percival – Slavny Tur IV

Tegoroczna płyta, będąca największym… domowym koncertem! Wszystko zostało zarejestrowane pierwszego dnia wiosny, całość była transmitowana za pośrednictwem serwisu YouTube, a konkretniej – na kanale zespołu. Na fizyczną edycję tego koncertu nie trzeba było długo czekać, ledwie parę chwil później zespół wypuścił pięknie wydaną płytę winylową na której znalazło się 14 utworów. Jest to mieszanka wszystkich płyt z serii „Slava”, wraz z najnowszą czwartą już odsłoną. Nawet nie będąc fanem muzyki folkowej, w taką noc jak Halloween myślę, że nikt nie będzie miał żadnych przeciwskazań... Zwłaszcza, że Percival to nie jest zwykły folk-metal, to Nowa Fala Polskiego Heavy Folku! ;)

5. Kury – P.O.L.O.V.I.R.U.S.

Propozycja z ogromną dawką humoru, bez której żadna impreza nie może się odbyć, również ta halloweenowa. Złapała Cię „Jesienna deprecha”? Masz po prostu doła? A może brazylijski serial już nie cieszy jak dawniej? Płyta, która zmieniła moje patrzenie nie tylko na muzykę, ale i na świat. Teksty, które na stałe wpisały się w kanon polskich powiedzeń. Jak również wypowiedź Tymona na rozdaniu Fryderyków w 1998 roku, gdy wyłączono mu podczas przemowy mikrofon. Nie pozostaje mi nic innego jak sprawdzić czy na Halloween nadciągają kumulusy. Sami rozumiecie co to znaczy!

Voice Shop

Komentarze

Zaloguj się, aby móc komentować.
Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.