Polscy kolekcjonerzy - Sebastian ICEMAN

"Polscy kolekcjonerzy" to seria, w której prezentujemy wasze wspaniałe kolekcje. Nasi czytelnicy dzielą się tutaj miłością do czarnego krążka. Będziemy starali się regularnie przedstawiać postacie kolekcjonerów. Jeśli chcecie u nas zagościć, piszcie na maila: marcin.kreczmer@psychosonda.pl

Imię: Sebastian ICEMAN
Miejscowość: Gdynia
Rozmiar kolekcji: 
LP - 550
CD - 3500
12" single - około 150
Sprzęt:
ROTEL RC-1572
ROTEL RB-1582 MKII
ROTEL RCD-991AE  (1998)
ROTEL RT-955
PRO-JECT 6.1
DAC S.M.S.L T1
Kolumny PHONAR Laser 200
Audium Comp 3
Przedwzmacniacz Gramofonowy Lampowy zrobiony na zamówienie dual mono
Facebook: Używana Muzyka

Jak długo zbierasz?

Muzyka towarzyszy mi od dziecka, a od 1994 roku zacząłem kupować płyty.

Czy masz najważniejszą płytę w kolekcji?    

Większość płyt z kolekcji posiada swoją historię. Może to dziwne, ale posiadam niebywałą pamięć epizodyczną. Na tej podstawie potrafię, włączając dany album, przypomnieć sobie, w jakich okolicznościach został kupiony. Oczywiście są płyty kupione w sposób naturalny lub hurtowy, gdzie nie ma żadnej konkretnej historii. Z większością jednak są związane jakieś wspomnienia, ponieważ bardzo emocjonalnie podchodzę do muzyki.

Czym jest dla Ciebie kolekcjonowanie płyt? 

To większa część mojego życia. Czasami mogę nie kupić sobie czegoś do jedzenia, ponieważ zakupiłem dawno szukany album. Od 4 lat mam córkę, którą bardzo kocham - ona jest dla mnie numerem jeden i dzielę się z nią swoją pasją. Otoczenie płyt jest dla niej czymś normalnym. Rozróżnia bardzo dobrze nośniki: kasety, płyty CD i winyle. Bez problemu potrafi włączyć sobie każdy z nich.

Początki kupowania płyt to 1993 -1994 rok. Wtedy ze względu na łatwość zakupu, wybierałem płyty CD. Dopiero 4 lata temu do kolekcji dołączyły płyty winylowe. Była to naturalna kolej rzeczy, z powodu braku interesujących mnie albumów na CD - dużo muzyki soulowej i funkowej nie było wznawianych na kompakcie. Poza tym nie wyobrażam sobie słuchania Pink Floyd inaczej niż z winyla.

Ciekawostka: przygoda z muzyką hip-hop rozpoczęła się u mnie w drugiej połowie lat '80. Najpierw w spisie użytych sampli szukałem źródła wysamplowanego fragmentu i tak zacząłem rozszerzać swoje horyzonty muzyczne. Dzisiaj, mając sklep z płytami, codziennie odkrywam nowe brzmienia, nowe płyty i każdy dzień przynosi coś nowego. Dlatego mam dla was przesłanie: nie zamykajmy się w jednym rodzaju muzyki, ponieważ prawie w każdym gatunku można odnaleźć coś ciekawego dla siebie.

Komentarze

Zaloguj się, aby móc komentować.
Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.