7 wartych polecenia wkładek gramofonowych do 600 zł


Wkładka gramofonowa stanowi swoiste serce naszego sprzętu odsłuchowego, co czynni ją niezwykle ważnym elementem. Dobór odpowiedniej wkładki do posiadanego gramofonu oraz własnych preferencji nie tylko zadowoli nas odpowiednim brzmieniem, ale pozwoli również właściwie zadbać o naszą kolekcję.

Już na wstępie trzeba zaznaczyć, że źle dobrana wkładka - oraz następnie źle skalibrowana - nie tylko nie zapewni odpowiednich wrażeń sonicznych, ale także w mniejszym lub większym stopniu zdegraduje stan naszych płyt. O odpowiednim montażu wkładki na pewno nie raz przeczytacie jeszcze na Psychosondzie. 

W ramach tego zestawienia przejrzymy siedem budżetowych wkładek z mocowaniem 1/2". 

1. Audio Technica AT-VM95EN

O Audio Technica AT-95 słyszał zapewne cały winylowy świat. Wkładka produkowana od kilkudziesięciu lat dosłownie zagarnęła cały rynek dla siebie, nic w tym dziwnego: niewysokie koszty zakupu oraz dobre parametry stanowiły idealny wybór dla osób kierujących się przede wszystkim stosunkiem jakości do ceny. Audio Technica postanowiła iść za ciosem i wypuściła na rynek nową serię pod nazwą AT-VM95. Na całą rodzinę składają się modele: AT-VM95C (igła stożkowa), AT-VM95E (igła eliptyczna), AT-VM95EN (igła "naga" eliptyczna),  AT-VM95VM (igła microline), AT-VM95SH (igła shibata) oraz AT-VM95SP (igła normalnorowkowa). 

AT-VM95EN jest modelem ze środka stawki. Posiada bardzo dobrze wykonaną igłę, gdzie diament wklejany jest bezpośrednio do zawieszenia, nie ma tutaj mowy o tzw. łączeniu (igły bonded) - inni producenci mogliby się uczyć, wkładki AT słyną ze świetnego śledzenia rowka oraz bardzo dobrze radzą sobie z przesterami, szczególnie pod koniec płyty - oraz dopracowany przetwornik.  Co ważne, w całej rodzinie wkładek AT-VM95 zastosowano jednakowy przetwornik, nic wiec nie stoi na przeszkodzie, by z podstawowego modelu przeskoczyć na najbardziej zaawansowany zakupując jedynie igłę shibatę. Sytuacja wygląda podobnie kupując najwyższy model. Na pewno nie chcemy zniszczyć tej cennej igły, a przecież każdy kolekcjoner posiada kilka płyt w gorszym stanie, dla nich możemy zakupić podstawowy model igły - wystarczy ją tylko przełożyć oraz dostosować nacisk. Jak brzmi ta seria? Pokochają ją fani jazzu, świetnie oddaje charakter kobiecych wokali oraz akustycznych instrumentów, AT-VM95EN zapewnia dobrą separację kanałów oraz selektywność. Co z innymi gatunkami? Elektronika brzmi równie dobrze, rozczarowani mogą być jednak fani cięższego rocka, metalu czy bluesa... brakuje trochę tak zwanego "mięsa". 

2. Nagaoka MP110

Napiszę już na wstępie, że zawsze byłem fanem wkładek Nagaoki. Urzekają mnie niepowtarzalnym brzmieniem i bardzo dobrze sprawują się w muzyce jaką słucham - czyli praktycznie we wszystkim. MP110 oferuje bardzo zrównoważone, lekko ocieplone brzmienie, nie jest nad wyraz analityczna, ale dobrze radzi sobie ze zbudowaniem klimatu oraz oddaniem stereofonii. Wkładka nie jest typowym przedstawicielem rodziny MM, jest to charakterystyczna dla tej serii - stąd też nazwa - budowa Movin Permalloy. Mamy tu stop niklu (79%) oraz żelaza (21%) z domieszką samaru i kobaltu. Materiał ten posiada jedną, niezwykle ważną dla wkładki gramofonowej właściwość: bardzo dużą podatność magnetyczną, przez co nawet niewielkie drgania są wychwytywane i w następnej kolejności zamieniane na sygnał elektryczny, który wędrując resztą toru zamienia się w te wszystkie smaczki, jakie oferuje nam płyta winylowa. Wkładka posiada eliptyczną igłę z klejonym do mocowania diamentem (bonded), wspornik wykonano z aluminium. 

3. Shure M97xE

Zastanawiałem się, czy umieszczać w zestawieniu legendę, jaką jest Shure i jeden z jej produktów. Są to jedne z najbardziej cenionych wkładek na rynku, zawładnęły nie tylko klubami, gdzie były powszechnie używane przez DJ-ów, stanowiły również wyposażenie studiów nagraniowych czy rozgłośni radiowych. Skąd więc moje obawy? Firma Shure po wielu latach wycofuje się z rynku, zdaje się w najmniej odpowiednim momencie.  W oficjalnym oświadczeniu stwierdza, że ostatnimi laty zachowanie wysokich standardów dla wyrobów stało się trudnym zadaniem, co w efekcie stworzyło problem nie do przeskoczenia. Zawsze lepiej zejść z tarczą niż na niej. Czemu więc w zestawieniu znalazł się produkt tej firmy? Zapasy magazynowe tak szybko się nie skończą, a należy pamiętać, że firmy produkujące zamienniki igieł bez wątpienia przez wiele lat będą przedłużać życie tych wkładek. 

Przechodząc do samego produktu, wkładka M97xE jest jednym z wyższych modeli. W przeciwieństwie to innych producentów użytkownicy są skazani - patrząc jedynie na produkty sygnowane logiem Shure - na igły eliptyczne (bonded). biorąc pod uwagę jednak cały rynek sytuacja wygląda znacznie lepiej, dostępne są hiper-eliptyki a nawet shibata czy S.A.S dostępny w wersjach z różnymi wspornikami.  Jak brzmi M97xE? Wszystko zależy od igły, jedno co jest wspólne, to tak upragnione przez niektórych odbiorców "mięso" - wkładka świetnie spisuje się w rocku, bluesie czy metalu, niektórzy jednak mówią o swoistym "kocu" brzmieniowym, który zostaje zdjęty wraz z założeniem lepszej igły. 

4. Grado Prestige Blue

Grado słynie z produkcji słuchawek, nie można jednak zapominać o ich wkładkach. Obecna seria Prestige oznaczona została mianem MKII, poprawiono problem jaki trapił Grado od lat - tzw. "grado hums" czyli po prostu brumienie w zestawieniu z niektórymi napędami.  Pojawiły się jednak głosy, że produkt stracił na jakości dźwięku. Słysząc takie wiadomości zawsze należy je filtrować, zwłaszcza, że à propos produktów tej marki pojawiają się takowe wraz z każdymi zmianami czy wprowadzeniem nowej serii. Bardziej ciekawscy czy obeznani czytelnicy na pewno pamiętają - albo zaraz sprawdzą - wygląd poprzednich serii tego producenta... Wyglądały niemalże identycznie, do tego stopnia, że posiadając niektóre ze starszych serii bez problemu zamontujemy aktualnie produkowaną igłę z serii Prestige. Świadczy to poniekąd o tradycyjnym podejściu firmy oraz nie można zaprzeczyć - dopracowanym produkcie. Wszak zmianie ulegają jedynie  kosmetyczne elementy, które jednak wpływają na dźwięk. Wersja MKII posiada również nowy materiał, który posłużył do nawinięcia cewek. Grado Prestige jest specyficznym rodzajem wkładki magnetycznej, element drgający wykonany jest w pełni z żelaza - stąd również nazwa Moving Iron. Omawiana wkładka stanowi jeden z elementów dosyć szerokiej serii, w skład której wchodzą modele: Black, Green, Blue, Red, Silver oraz Gold. Istnieje tam również dosyć ciekawa zależność. Wkładka Green stanowi 15% wyselekcjonowanych przetworników Black, Red natomiast to 10% wkładek spełniających wyższe normy niż Blue, podobna sytuacja ma się z Silver w stosunku do Gold - są to "najszlachetniejsze" wersje stanowiące jedynie 5% wszystkich egzemplarzy Silver.  Grado Prestige Blue posiada eliptyczną igłę typu bonded przymocowaną do aluminiowego wspornika.  Wkładka jest typowym przedstawicielem ciemnej strony mocy, dużo tam wspominanego wcześniej "mięsa", ale niestety bez tego mocnego, szybkiego uderzenia. Nie można też powiedzieć, że selektywność to jej mocny atut, potrafi czasami się pogubić w gąszczu różnych instrumentów. Niepodważalnym atutem jest muzykalność oraz swoistego rodzaju czystość odtwarzania. Do jej brzmienia bardzo łatwo się przyzwyczaić, do tego stopnia, że każda zmiana będzie swoistą wycieczką  w nieznane, bez mapy oraz znajomości języka. Łatwiej po prostu zostać w znanym nam miejscu, w obawie przed tym, że szukamy tego, co już nam znane.  

 5. Ortofon 2m Red

Ortfon jest bez wątpienia jednym z aktualnych europejskich potentatów rynku wkładek gramofonowych, ten duński producent w swojej ofercie ma bogatą gamę wkładek, dopasowaną nie tylko pod różne gramofony, ale i zasobność portfeli swoich klientów.  Dla potencjalnego odbiorcy istotne może okazać się podejście Ortofona do swoich starszych serii, będących ciągle ważnym elementem prowadzonego biznesu. Bez trudu zakupimy igły do starszych serii, takich jak OM, VMS czy F/FF. Na szczególną uwagę zasługuje w ramach dzisiejszych rozważań seria OM, która nie tak dawno straciła miano aktualnie promowanego produktu. Charakteryzuje się ona nie tylko bardziej zrównoważonym dźwiękiem, ale i większą podatnością, przez co wkładki z tej serii bardzo dobrze spisują się z lekkimi ramionami. Jakie za to jest 2m Red? Ortofon troszkę zwiększył sztywność, przez co wkładka stała się bardziej uniwersalna, nabrała też nieco charakteru, nie ma już swoistej sielanki, którą można zarówno kochać jak i nienawidzić. Jak jest z przetwornikami w tej serii? Najpierw warto ją scharakteryzować. Podstawowym modelem jest opisywana wkładka Red, wyposażona w eliptyczną, łączoną igłę (bonded), Blue to dalej wkładka z igłą eliptyczną, ale już  typu "nude", wyżej mamy Bronze wyposażoną w szlif Fine Line oraz najwyższy model w postaci Black ze szlifem shibata (nude).  Jest pewna zależność dotycząca przeskakiwania do wyższych modeli. Posiadając Red można bez problemu przeskoczyć do Blue jedynie zmieniając igłę. Problem zaczyna się próbując postawić większy krok, nie wystarczy bowiem wymiana samej igły, 2m Bronze to już udoskonalony przetwornik, konieczny będzie zatem zakup całej wkładki. 2m Red to dalej zrównoważona wkładka, nabrała jednak charakteru względem swojej poprzedniczki. 

6. Goldring Elektra

Wkładka z rodowodem sięgającym lat 70-tych. Stanowi swego rodzaju wejściowe modele do przygody z płytami winylowymi u tego producenta. Model Elektra posiada igłę eliptyczną (bonded), a Elan sferyczną (również bonded).  Na szczególną uwagę zasługuje fakt swoistej uniwersalności pod względem podatności tych wkładek, odnajdą się bez problemu w większości gramofonów na rynku. Jak brzmią te wkładki? To najciekawszy element w całej tej układance. Sama seria jest dosyć zapomniana, bez wątpienia nie należy do czołówki wybieranych tzw. starterów w winylowej przygodzie.  Z jednej strony stanowi to dla mnie pewną dozę zaskoczenia, przecież to bardzo fajny model, oferuje dużo dobrego, nisko schodzącego basu, przy czym jest dynamiczna. Niestety z racji szlifu nie możemy wymagać od niej dużej selektywności czy świetnej separacji. W czym problem? Podejrzewam, że w cenie... dla niektórych może się okazać nieco za droga, jak na początek.

7. Wyjdź poza utarte drogi

Na sam koniec mała niespodzianka, nie podam ostatniej wkładki. Nie należy też w moim zabiegu upatrywać jakiegoś podtekstu świadczącego o tym, że w tej grupie cenowej nic poza przytoczonymi wyżej nie sprawdzi się na początku czy też w dalszych etapach przygody. Zabieg ten ma zgoła inny wydźwięk, gdybym podał w tym punkcie ostatnią wkładkę stworzyłaby się pewna zamknięta całość, a w tak bogatym katalogu producentów tych obecnych jak i już historycznych modeli ten zabieg byłby nieodpowiedni. Zachęcam Was  zatem zejść z utartego szlaku, przejrzeć modele historyczne (ale oczywiście fabrycznie nowe). Istnieje wiele firm oferujących modele z poprzedniej epoki, będące przy tym ciągle zafoliowane. Możemy w ten sposób stać się posiadaczami obrosłych niemałą legendą wkładek Shure M70 i M75, Elac STS 155 i STS255, Excel ES70 oraz wiele, wiele innych. Płyty winylowe, gramofony oraz wkładki to nieprzebrany katalog, warto czasami obrać swoją ścieżkę - oczywiście nie na ślepo - sprawi to nam wiele radości. 

Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.