Jaka jest żywotność igły i czy możemy ją ocenić?

Dla kolekcjonerów płyt winylowych jedną z najważniejszych kwestii jest stan nośnika. O płyty możemy dbać – odpowiednio się z nimi obchodząc, regularnie czyszcząc, właściwie przechowując. Pozostaje jednak problem samego odtwarzania – kiedy igła się zużyła i zaczyna niszczyć płyty? Czy da się ocenić stan igły w domowych warunkach? Na te i wiele innych pytań postaram się odpowiedzieć w poniższym artykule.

 Żywotność igły

Najczęściej nurtuje nas kwestia jaki przebieg możemy bezpiecznie zrobić na naszej nowej igle. Jak to zwykle bywa odpowiedź brzmi: to zależy. Igła gramofonowa może przegrać nam 1000 godzin, a nawet więcej! Trzeba tylko mieć na uwadze czynniki skracające jej żywot. Jako pierwszy należałoby wymienić czystość nośnika. Igła bardzo szybko oblepi się różnej maści zanieczyszczeniami, a od tego już krótka droga do zniszczeń. Jeżeli czystość płyty ma wpływ na igłę to również ich stan. Płyty zniszczone, na których jest duży mocnych uszkodzeń, spowodują szybszą degradację nośnika. Kolejną kwestią, o jakiej nie można zapomnieć, jest poprawne skalibrowanie wkładki oraz ramienia. Ma to znaczenie przy każdym szlifie, zwłaszcza jeżeli pod uwagę bierzemy kwestię antiskatingu – musimy pamiętać, że niszczeniu ulega nie tylko sam diament, ale i gumowe zawieszenie igły. Jeżeli wasza igła przechyla się w jedną ze stron to znak, że przez długi czas odtwarzaliście płyty z niepoprawnie ustawionym parametrem antiskatingu. Prawidłowa kalibracja jest niezwykle istotna w przypadku zaawansowanych szlifów, zła kalibracja bardzo szybko zabije płyty i igłę. Kolejnym śmiercionośnym zagrożeniem dla igieł jest czas. Działa on na niekorzyść gumowego zawieszenia – wasza igła wisi nad płytą tak, że prawie obciera brzuchem? Sprawdźcie poprawność nacisku, jeżeli ten jest poprawny, to czas takiej igły prawdopodobnie minął. Dla igieł niebezpieczni jesteśmy również my – użytkownicy. Pamiętajmy by używać windy ramienia oraz przy wycieraniu kurzu nie złamać ściereczką tego drogocennego elementu zestawu audio. Wracając jeszcze na chwilę do szlifów. Na długowieczność igły wpływa również szlif, przyjmuje się, że te bardziej zaawansowane – jeżeli są poprawnie skalibrowane i używane – są w stanie wykręcić więcej godzin odsłuchu. Z tego też powodu jedna igła może zostać wyeksploatowana już po 300 godzinach, a inna cieszyć się życiem po 1000.

Jakie są objawy zużycia igły?

Igły to są problematyczne „stworzenia”. Nie powie ona nam dosłownie, że jej czas minął, będzie dzielnie odtwarzać kolejne płyty, pod warunkiem tylko, że diament ciągle będzie na miejscu. Należy zauważyć jedno – jeżeli słyszymy, że płyty, które dobrze znamy, brzmią gorzej niż kiedyś to niekoniecznie należy winę zwracać na biegnące nam po karku lata. To znak, że igła już dawno nie powinna być użytkowana. Tu powstaje zatem duży problem. Jeżeli igła wydaje ciągle dobrej jakości dźwięk to skąd wiedzieć, że nie jest zużyta? Proces degradacji igły nie jest skokowy, jest to delikatna równia pochyła. Degradacja dźwięku jest na tyle mała, że nasze ucho bardzo łatwo się przyzwyczaja do coraz gorszej jakości. Pogorszą się wysokie tony, separacja kanałów, stereofonia, igła będzie się gorzej prowadzić. Na większość z tych rzeczy mało kto zwróci uwagę, zrzuci to na zmęczenie, gorszy dzień. Prawda jest jednak taka – igła się zużywa...

Jak ocenić zużycie igły?

Darujcie sobie amatorskie mikroskopy, lupy powiększające – one nadają się do oceny stanu zabrudzenia igły, sprawdzenia, czy mamy do czynienia z igłami łączonymi czy nagimi, można podejrzeć zarys szlifu. Stanu igły jednak nie ocenimy. Jest to droga donikąd. Standardowy szlif ma sferyczny to 0.6 mil. - to w przeliczeniu na milimetry 0.01524. Znaczne uszkodzenie igły to 0.05 mil co odpowiada 0.00127 milimetra! Standardowa grubość ludzkiego włosa to 0.08 mm. Tak więc sami widzicie, że nie zobaczycie... 

Czy jest rozwiązanie?

Jest! Tutaj mogę odpowiedzieć bez cienia wątpliwości. W przypadku, gdy nie jesteśmy pewni czy nasza używana igła nadaje się jeszcze do odsłuchu wystarczy wykonać jedną, bardzo prostą czynność. Wymienić igłę na nową, taką samą i… porównać ze starą. Jest to sposób niezawodny i dający największą pewność.

Pst! Jeżeli ktoś próbuje wam udowodnić, że igła jest sprawna bo ma ostry czubek, to uciekajcie daleko...;-)

Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.