7 wartych polecenia używanych gramofonów do 1000 zł

Rynek wtórny sprzętu audio jest bardzo obfity – dla każdego winylowego maniaka znajdzie się gramofon, o jakim będzie mógł z pełną satysfakcją powiedzieć: „ten idealny”. Dzisiaj prezentuję siedem modeli gramofonów (jak i całych serii), które – pomimo znacznych różnic – łączą dwa fakty: warto je kupić i wszystkie powinniśmy znaleźć za około 1000 zł.

Akai AP-206/207/306/307

Zestawienie rozpoczyna cała rodzina gramofonów ze stajni znanej japońskiej marki Akai. Jeden z popularniejszych, japońskich sprzętów na wtórnym rynku, ceniony zarówno za walory techniczne, jak i przede wszystkim wizualne. Pomimo znacznego już (jak na hi-fi) wieku, prezentuje się nadal okazale. Wszystkie cztery łączy napęd – bardzo dobrze skonstruowany Direct Drive. Modele z dwójką na przedzie posiadają stabilizację obrotów opartą o częstotliwość sieci, pozostałe dwa wspomaga układ oparty na rezonatorze kwarcowym (popularnie określanym jako Quartz). 206 i 306 są półautomatyczne, na koniec płyty ramię powraca na podstawkę, o sam start musimy zatroszczyć się sami. 207 i 307 to już pełne automaty. Przy zakupie warto zwrócić uwagę na działanie mechaniki – terkotanie może świadczyć o zbliżających się problemach!

Lenco L75

Jeden z najpopularniejszych w Europie gramofonów lat 70-tych, do dzisiaj cieszący się niesłabnącym zainteresowaniem. Dosyć archaiczny napęd idlerowy może co poniektórych odstraszyć, oferuje on jednak coś czego nie znajdziemy u konkurencji – pełną rozpiętość obrotów. Odtworzymy na nim zarówno audio booki nagrane z prędkością 16RPM, standardowe płyty winylowe, single, także płyty szelakowe! Rasowy vintage!

Sam gramofon jest bardzo surowy, wyprodukowany jeszcze według starej, szwajcarskiej szkoły. Niestety, cierpi też na kilka bolączek – stwardniała guma kółka napędowego czy rozpadające się V-Bloki. Są to jednak usterki łatwe w naprawie, a sam sprzęt może dać dużo radości.

Thorens TD-160/165

Kolejna legenda świata audio, najlepiej sprzedające się gramofony sygnowane logiem Thorens. Drewniana, ciężka obudowa, metalowy stelaż i piękne szczotkowane aluminium od góry. Czy można chcieć czegoś więcej? Modele te doczekały się kilku generacji, wersji z ramieniem SME 3009, edycji „Super”, jak i bliźniaka z auto-stopem: TD-145/146. Napęd paskowy z prawie 4-kilogramowym talerzem, razem z ramieniem odseparowany od obudowy za pomocą miękkiego zawieszenia. Model TD-160 posiada ramię TP–16, gdzie antiskating zrealizowany jest magnetycznie, w TD–165, wyposażonym w ramię TP–11, zrealizowano to przez ciężarek zawieszony na żyłce. Wersja MKI będzie idealna dla osób szukających ramion nieco cięższych, ale ciągle zaliczanych do średniej klasy wagowej. MKII jest za to idealnym wyborem dla wkładek bardzo podatnych – jego masa efektywna to tylko 7 g. Warto wybierać egzemplarze zadbane i po serwisie – pamiętajmy, że pomimo swojej prostoty mogą napsuć nerwów!

Technics SL-Q2/3/33

Gramofony będące synonimem trwałości i funkcjonalności, przynajmniej w tej „siódemce”. Następna seria w zestawieniu wyposażona w napęd Direct Drive oraz stabilizację Quartz. To już tylko „półka niżej” od takiej serii jak SL-1600/1700 MKII, za to za połowę ceny! Model SL-Q2 to pół-automat, dwa pozostałe to rasowe automaty, szczególnie SL-Q33, gdzie praca ramienia zrealizowana jest na osobnym silniku, a sam gramofon sam rozpoznaje wielkość płyty! Na pracę tej automatyki można patrzeć godzinami, działa jak w szwajcarskim zegarku. Obudowa? Przyjemne, chłodne w dotyku aluminium. Możliwe usterki są błahe, ale bardzo upierdliwe: niełączące przyciski czy też mocowania pokrywy, które lubią się ułamać.

Dual CS-750-1

Najmłodszy sprzęt w zestawieniu. Dzięki minimalistycznemu dizajnowi, idealnie odnajdzie się w każdym nowoczesnym wnętrzu. Drewniana płyta z gustownym, delikatnym przetłoczeniem, pokryta w zależności od wykończenia jednolitą albo imitującą drewno okleiną oraz masywny korpus ramienia sprawiają pozytywne wrażenie. Pomimo swojej pozornej prostoty to dosyć zaawansowany sprzęt, obrotami 16/33/78RPM steruje mikroprocesor wraz z rezonatorem kwarcowym, a sam gramofon to pół-automat. Warto wspomnieć o bardzo udanym ramieniu. Wszystko to tworzy jeden z najbardziej udanych modeli marki Dual. Zdarzają się usterki z późnym załączaniem obrotów (lub jego brakiem).

JVC QL-F4

Bezpośredni konkurent wspomnianych wyżej Technicsów, a dokładnie modelu SL-Q3. Podobnie jak w przypadku Technicsa konstrukcja bardzo solidna, a zarazem nieco niedoceniana, przez co możemy znaleźć ją w dobrej cenie! Srebrny, przedni panel świetnie współgra z innymi sprzętami, jak wzmacniacz czy tuner radiowy. Udany napęd Direct Drive, podobnie jak w Technicsie stabilizowany kwarcowo, prawie dwukilogramowy talerz oraz wysoki uciąg dają odczucia jak w sprzęcie wyższej klasy. Do tego udane (w swojej klasie) ramię, czyli wszystko, co potrzebne, by znaleźć się w naszym zestawieniu. Popularne usterki? Jak w przypadku wszystkich JVC należy zwrócić uwagę na stan nóżek.

Sansui SR-222 MKI-MKV

Gramofony paskowe to nie tylko domena europejskich producentów – także Japonia nie pozostawała w tyle. Chociaż niewątpliwie japońscy producenci specjalizowali się w gramofonach DD, to wypuścili też kilka bardzo udanych sprzętów Belt-Drive. Sansui SR-222 wyszło w czterech generacjach, dwie pierwsze są do siebie bliźniaczo podobne, różni je tylko wykończenie oraz rozmieszczenie przełączników. Modele MKIII i MKIV to już zupełnie inne konstrukcje. W wersji MKI i MKII znajdziemy cenione, zwłaszcza przez konstruktorów DIY S-kształtne ramię, wyposażone w sprężynowy antiskating. Dwie pozostałe generacje mają już proste ramię oraz bardziej dopracowane napędy. Wszystkie wersje cechuje praktyczna bezobsługowość, pod warunkiem znalezienia odpowiedniego paska (wiele zamienników ma problemy z 45RPM).

Samo zestawienie na pewno nie jest wyczerpujące, a nawet do miana takiego nie aspiruje – to tylko luźno zebrane spostrzeżenia poparte doświadczeniem, zarówno tym zdobytym samemu, jak i nauką na błędach innych. Znalezienie któregokolwiek z tych modeli nie gwarantuje satysfakcji, z gramofonem jest jak z samochodem: może kryć różne historie, ale z pewnością warto wziąć je pod uwagę podczas poszukiwań.

Całe jego życie kręci się w 45 obrotach. Kolekcjoner polskich, winylowych białych kruków, miłośnik sprzętu grającego.

Zapraszamy do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

  • texmex
    texmex 7 stycznia 2019, 13:29

    no młodzież, do przeczytania a potem do sklepów!

  • Iro
    Iro 7 stycznia 2019, 12:03

    Dual – ramie ULM i ograniczona ilość wkładek możliwa do aplikacji ;)