2019 / 1986

Daab

Daab
Staraniem wydawnictwa MTJ ukazuje się sporo reedycji klasycznych polskich płyt między innymi z lat 80-tych i 90-tych. Dość powiedzieć, że w ich katalogu możemy znaleźć takie klasyki, jak „Unu” Perfectu, czarna Brygada Kryzys czy „Nana” Lady Pank. Dziś przysłuchajmy się bliżej kultowej polskiej płycie z kręgu muzyki reggae czyli debiutowi zespołu Daab.

Rozpoczynając pisanie tej recenzji wpierw dla porównania posłuchałem albumu z pierwszego pressa z żółto-zielonym labelem Arstonu. Szczęśliwie mój egzemplarz to near mint i muszę przyznać, że brzmi bardzo przyjemnie, wszystko oparte na bazie wyrazistej sekcji i pulsującym, czystym basie. Zaraz później na gramofonie pojawił się recenzowany egzemplarz i... całość zabrzmiała jeszcze klarowniej, pełniej i dynamiczniej, zachowując przy tym charakterystyczne ciepło muzyki Daabu. 

Sama muzyka zaś to niezwykle udana podróż w historię polskiej muzyki reggae. Chociaż są na tej płycie ogólnopolskie przeboje („W moim ogrodzie”), to warto podkreślić, że całość jest spójna i wprowadza w przyjemny trans. Pewnie dlatego z tego albumu do kanonu polskiego reggae weszło kilka piosenek: wspomniana „W moim ogrodzie”, ale i „Kalejdoskop moich dróg” czy „Fala ludzkich serc”.  Z pewnością jest to zasługa stonowanego, ale charakterystycznego zaśpiewu Piotra Strojnowskiego, miękko grającej sekcji i dodających funkowego polotu instrumentów klawiszowych i dęciaków. Wszystkie powyższe elementy brzmieniowe zostały świetnie zaakcentowane w niniejszej edycji. Reasumując jest niezwykle melodyjnie, transowo, a momentami nawet czuć leciutki powiew klimatycznej psychodelii (intro do „Patrząc w słońce”). W instrumentalnym „Fryzjerze na plaży” główny motyw jest gwizdany, a leniwą i gorącą atmosferę buduje dźwięk fal.   

Co ważne warto zwrócić uwagę na bardzo dobre tłoczenie samego krążka. Egzemplarz trafił do mnie lśniący, bez żadnych irytujących brudów z tłoczni, a sama płyta gra czyściutko i bez najmniejszego szmeru. Propozycje MTJ są więc dobrym rozwiązaniem dla tych wszystkich, którzy chcą na nowo zachłysnąć się klasyką polskiej muzyki rozrywkowej omijając jednocześnie niedoskonałości polskich tłoczeń z tamtych lat. 

Płyta wydana jest dosyć skromnie: umieszczona jedynie w papierową kopertę oraz wsadzona w charakterystyczną żółtą okładkę debiutu Daabu. 

Zawsze lubiłem ten album, więc tym bardziej się cieszę, że jest okazja go przypomnieć przy okazji tegorocznej zremasteringowanej edycji winylowej. 

Więc popłyńmy wszyscy razem, dajmy nieść się wielkiej fali. 
Niech nam serca równo biją, szarość dni zostawmy w dali. 
Chodźmy tam, gdzie świeci słońce, gdzie rozbrzmiewa serc muzyka. 
Chodźmy tam, gdzie nie ma końca, tam gdzie zło i zawiść znika, zawiść znika.

Zobacz profil wydawnictwa MTJ oraz lista wszystkich tytułów wydanych na winylu.







Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.