2019 / 2018

High & Low

Aga Zaryan
Gorąca plaża, lotnisko w wielkim mieście albo rozświetlona choinka gdzieś w górskiej miejscowości. Ta płyta pasuje do wszystkich tych ikonicznych obrazków i każdy z nich subtelnie ubogaca.

To bardzo dojrzała płyta nagrana przez świadomych muzyków. Ciężko powiedzieć o niej jednoznaczenie jazzowa, bo dzieje się tu naprawdę sporo, a łącznikim całości jest oczywiście wspaniały głos naszej polskiej Dianny Krall czyli Agi Zaryan - osadzony w tradycji wokalistyki jazzowej i penetrujący jej różne zakamarki. 

Muzyka ****

Witamy się z płytą utworem "Back" - od razu powiem, chyba moim ulubionym. Już od samego wstępu klawiszowego czuć klimat dalekich podróży, Aga Zaryan zmysłowo zaczyna opowiadać nam historię z punktem kulminacyjnym w postaci "przebojowego" refrenu, wspartego dodatkowo wokalem Ireny Krajewskiej. Swoją drogą wiele utworów zyskuje dodatkowego wymiaru właśnie dzięki tym backgroundowym głosom w tle (mistrzostwo np. w utworze "Proof"). Kolejną perełką jest kompozycja Darka Olesiewicza "Not Here For Long" - klimatyczny i wyrafinowany smooth... uff jakie to piękne i zmysłowe. Z kolei sięgając po utwór "Spirit Voices" Paula Simona Aga zabiera nas pod gorące południowe niebo i raczy beztroskimi rytmami bossa novy. Żwawo można także pobujać się do mocniejszego, funkowego groove'u w protest songu (jak go sama artystka nazywa) "A Story From A Tram (Listen, Little Man)". Intryguje tajemnicza miniaturka "Geri", w której oniryczne wokalizy Agi i bardzo oszczędny podkład instrumentalny tworzą kontemplacyjną przestrzeń. To hołd dla zmarłej w 2017 roku pianistki jazzowej Geri Allen. 

Brzmienie ****

Brzmienie płyty jest rozwinięciem dojrzałości samej muzyki. Pełne, z kapitalnym wybrzmieniem poszczególnych instrumentów (nie jest to trio jazzowe, więc jest ich w sumie sporo) i ciepłym, przyjaznym dołem. Same zaś płyty wytłoczono wzorcowo, bez żadnych skaz zarówno wizualnych jak i dźwiękowych. 


Wydanie *** i pół 


Album został wydany na dwóch winylach w okładce typu gatefold (oczywiście szkoda wielka, że płyty wsadzone w papierowe, a nie foliowe koperty). Projekt graficzny dość minimalistyczny, oprócz portretu wokalistki nie mamy dodatkowych zdjęć czy tekstów (z tego co kojarzę, te elementy znalazły się na CD...), jedynie listę muzyków i kilka osobistych słów od wokalistki: I hope the world can be a better place, after all. Music is an art that makes it possible to escape from the darker sides of life - and is great therapy, too. 

Wracam do tego albumu często teraz, kiedy kanikuła w pełni, a samoloty z hukiem lądują jeden za drugim; będę wracał w zimie, kiedy śnieg opatuli łąki. To będzie wciąż ta sama piękna płyta. 

2019 Centrala | 2019 Warner Music 
tłoczenie: WM Fono 

Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.