Tulia – Tulia deluxe (2018)

Połączenie klasyki polskiej piosenki ze słowiańskim folklorem zdobyło serca Polaków. Teraz możemy jeszcze bardziej cieszyć się Tulią: w winylowej wersji deluxe z 5 nowymi autorskimi utworami.

Na początku były covery Depeche Mode i Dawida Podsiadły. Szybko okazało się, że taki pomysł na reinterpretację znanych przebojów to strzał w dziesiątkę. Internauci dodawali na You Tubie kolejne lajki, a liczba wyświetleń rosła. Niedługo potem nadeszły sukcesy „w realu”: udany występ na Fryderykach, aż 3 nagrody na Festiwalu w Opolu, w końcu debiutancki album, który okrył się platyną. Wszystko to przeplatane licznymi koncertami entuzjastycznie przyjętymi przez miłośników… No właśnie – czego: folku, intrygującego popu, eksperymentu, a może melancholijnych powrotów do nut dobrze znanych, aczkolwiek odkrywanych na nowo? Przyjrzyjmy się bliżej…

Dziewczyny, które kradną serca

Sukces Tulii to 3 składowe: śpiewające białymi głosami panie: (Dominika Siepka, Joanna Sinkiewicz, Patrycja Nowicka, Tulia Biczak), sprawni instrumentaliści dający solidne podstawy pod budowę specyficznego klimatu tej muzyki oraz Tomasz Drozdek / T.ETNO (znany także ze współpracy z kinoteatrem Mumio), odpowiedzialny za wszystkie partie instrumentów etnicznych i ludowych.

Naszą płytę chciałyśmy przede wszystkim zadedykować największym polskim kompozytorom, autorom tekstów, muzykom, wykonawcom, którzy od wielu lat tworzą nasze wspólne dobro jakim jest polska muzyka – to fragment tekstu z okładki winyla, który tłumaczy dobór repertuaru.

W podstawowej wersji płyty, która ukazała się 25 maja, możemy usłyszeć aż 13 coverów i 2 autorskie utwory: „Jeszcze Cię Nie Ma” oraz „Wstajemy Już”. Na albumie mamy wspomnianego „Nieznajomego”, który wprowadza w chłodną, posępną i tajemniczą atmosferę całej płyty, nostalgiczny szlagier Wilków „Eli Lama Sabachtani”, transowy i niesłychanie frapujący „Krakowski Spleen” z kapitalną, momentami orientalizującą warstwą instrumentalną Tomka Drozdka czy monumentalną wręcz „Jaskółkę uwięzioną”, która jakby napisana była pod taką aranżację. Wszystko to spowite w niezwykłych wokalach Dominiki, Joanny, Patrycji oraz Tulii i obleczone w magiczne instrumentarium sprzed wieków. Naprawdę to zaczyna wkręcać… Fajnie sobie wyobrazić, że w sumie tak mogłaby wyglądać impreza w jakiejś karczmie dawno, dawno temu… Za oknem mróz, po lesie krążą zbóje, ogień w kominku dogorywa, a śpiewaczki już wiedzą, że dola zasłuchanego w białe głosy wędrowca mieni się ciemnymi barwami… Są chwile, gdy wolałabym martwym widzieć Cię…, a w innym miejscu: na tym pustkowiu mieszka śmierć czy to tylko część mojego snu, powiedz mi.

Autorskie utwory Tulii są deluxe

Bardzo się cieszę, że na płycie w wersji deluxe możemy posłuchać więcej autorskiego materiału Tulii. Nastawiamy stronę D płyty nr 2 i mamy tu m.in.: weselszy, bardziej rockowy i dynamiczny duet Tulii z Kasią Kowalską w utworze „Trawnik”, współcześniej brzmiący, wzbogacony o  przejmującą partią kwartetu smyczkowego „Nie zabieraj” czy mój faworyt – mocny, riffowy „Pali się”, który zresztą promuje to wydawnictwo. Czy to będzie kierunek, w którym pójdzie zespół? Jest to na pewno jeden z pomysłów warty wzięcia pod uwagę…

Wydawcy przyzwyczaili nas już do pięknie wydanych krążków w wersjach deluxe. Nie inaczej jest w tym przypadku. Dwie białe płyty typu splatter kryją się w pierwszorzędnie opracowanym gatefoldzie. Siłą wydania są również klimatyczne zdjęcia Grzegorza Gołębiowskiego na okładce i na kopertach (szkoda tylko, że te w środku nie są foliowe). Brzmienie płyty – selektywne, głębokie i przestrzenne – w detalach oddaje bogactwo muzyki z lirą korbową, fujarami, piszczałkami, tamburą macedońską, sazbusem oraz głosami dziewczyn, które kradną serca.

Winyle w wersji deluxe dostępne w sklepach od 30 listopada. Zamawiać można tutaj.

Universal Music Polska | 2018

UWAGA! Dziś (28.11) na facebookowym profilu Psychosondy konkurs, w którym do wygrania 2 płyty winylowe „Tulia deluxe”. Polub nas na Facebooku już teraz! 

Pasjonat muzyki progresywnej i psychodelicznej, jazzu, americany oraz płyt winylowych. Od zawsze życzył Dylanowi literackiej Nagrody Nobla. W pewien upalny wieczór założył Psychosondę.

Zapraszamy do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

  • knt
    knt 28 listopada 2018, 19:31

    Jest potencjał. pzdr

  • texmex
    texmex 28 listopada 2018, 14:05

    A ja mam tylko na czarnym winylu :(((

  • alicja
    alicja 28 listopada 2018, 13:58

    Super! Niepowtarzalny klimat na koncertach zarówno muzycznie tak i wizualnie. Nasza wizytówka polska.

  • Pan Winyl
    Pan Winyl 28 listopada 2018, 13:06

    I ja pod wrażeniem tej płyty, oraz całego zespołu, a także brzmienia… to są takie wydarzenia w historii winylowej, które będą pamiętane długo i wyrażane w rosnącej cenie za ten egzemplarz :D
    pozdrowienia
    Pan Winyl