Winylowy listopad – trendy w sprzedaży

Jak minął listopad na sklepowych półkach? Co miłośników winyli może zaintrygować w szale świątecznych zakupów? Oddajmy głos Krystianowi Woźniakowi z Winylowni. To nowy cykl na naszym portalu, w którym będziemy przyglądać się trendom sprzedażowym na rynku winylowym.

Listopad

Choć w swoich podsumowaniach będę się starał skupiać na premierowych wydawnictwach, mówiąc o listopadzie nie sposób nie wspomnieć o fenomenie filmu biograficznego „Bohemian Rhapsody”. Pod względem sprzedaży płyt zeszły miesiąc zdecydowanie należał do Queen. Kultowa brytyjska grupa przeżywa drugą młodość dzięki świetnej ekranizacji historii zespołu. Najpopularniejsze pozycje? Ze względu na obszerną dyskografię zespołu najczęściej wybór pada na świetnie wydane (i nie gorzej brzmiące) składanki „Greatest Hits” i Greatest Hits II”. Spośród albumów studyjnych zdecydowanie króluje „A Night At The Opera” (z pewnością z powodu utworu „Bohemian Rhapsody”, pięknej kompozycji, której powstanie w ciekawy sposób przedstawia biografia). Sukces filmu i jego wpływ na sprzedaż płyt winylowych zaskoczył chyba nawet wytwórnię Universal, gdyż w tej chwili niemal cały katalog Queen w dystrybucji ma status OUT OF STOCK. Zapasy jednak z pewnością szybko zostaną uzupełnione.

Miło jest obserwować tak nagły wzrost sprzedaży płyt z powodów innych niż śmierć artysty.

TYPE O NEGATIVE – BLOODY KISSES

Najbardziej wyczekiwana reedycja listopada. Co jakiś czas Music On Vinyl, holenderska wytwórnia, która przyzwyczaiła nas do najwyższej jakości wydawnictw, wyciąga kolejne asy z rękawa. Swoim zwyczajem MOV wydało najpierw limitowaną, numerowaną (w tym przypadku do 6666 sztuk) edycję na kolorowych winylach. Możemy więc podejrzewać, że wkrótce do sprzedaży trafi regularna wersja na czarnych plackach. Czy niemal 7000 sztuk to dużo? Przykład ścieżki do „Call Me By Your Name” w wersji na winylach koloru brzoskwiniowego (oraz okładką autentycznie pachnącą brzoskwiniami), która mimo nakładu 14.999 sztuk znikła z katalogu dostawców w mgnieniu oka pokazuje, że fanów limitowanych wydań nie brakuje. Przewiduję szybką powtórkę z sytuacji i wzrost cen.

MICHAEL BUBLE – CHRISTMAS

Statystyki wskazują, że coraz wcześniej dokonujemy zakupów świątecznych. Jak widać dotyczy to również winyli. I słusznie, gdyż rok temu kolęd śpiewanych przed kanadyjskiego wokalistę zabrakło w większości sklepów już na początku grudnia, a jest to zdecydowany bestseller w swojej kategorii. Słusznie zresztą, bo wykonania tego jazzowego wokalisty – dzięki swingującym aranżacjom – dają tradycyjnym pieśniom powiew świeżości. Zainteresowanie tytułem stopniowo wzrasta w zasadzie od początku listopada, a apogeum nastąpi najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.

KATE BUSH

Jakże się cieszę, że fani płyt winylowych przypomnieli sobie o pięknych utworach Kate. Wszystko za sprawą wznowień całego katalogu doskonałej piosenkarki (kompozytorki, producentki, autorki tekstów itd…). Najbardziej wyczekiwane były albumy z 1993 i 2005 roku (kolejno „The Red Shoes” i „Aerial”), nie tylko ze względu na zawartość muzyczną, ale również niskie nakłady oryginalnych pressów. Winyle wydawane w latach 90-tych, do (w przybliżeniu) 2010 roku nie cieszyły się wielką popularnością, przez co wydawcy ostrożnie podchodzili do ilości produkowanych egzemplarzy. Pierwsze wydania obu albumów to prawdziwe perełki osiągające ceny grubo powyżej 1000 zł.

Wytwórnia Warner stanęła na wysokości zadania, wydania prezentują odpowiedni poziom, być może dlatego popularnością cieszą się również wznowienia wczesnych płyt Brytyjki mimo, iż można je stosunkowo łatwo i niedrogo dostać na rynku wtórnym.

DEAD CAN DANCE – DIONYSUS

Sześć lat. Tyle fani DCD musieli czekać na nowy album studyjny grupy. Nic więc dziwnego, że kiedy pod koniec sierpnia pojawiła się informacja o wydaniu płyty „Dionysus”, fani grupy zupełnie w ciemno ruszyli do zakupów. Po premierze zainteresowanie wokół albumu nieco ucichło, co nie zmienia faktu, że to najciekawsza premiera listopada.

Grudzień 

Grudzień z pewnością, jak co roku, będzie miesiącem sztandarowych tytułów i rekordowej sprzedaży. „Dark Side Of The Moon”, „Kind Of Blue”, „Back In Black”, „In The Court Of The Crimson King” czy „Black Album” Metalliki to tylko kilka spośród najczęściej wybieranych na prezent albumów. Warto jednak podjąć ryzyko. Przede wszystkim jest duża szansa, że zaawansowany kolekcjoner posiada już w kolekcji dany album. Świeży digger natomiast siłą rzeczy, po nitce do kłębka, dotrze do tych pozycji w odpowiednim czasie, być może we wczesnych pressach. Na bieżąco natomiast powstaje mnóstwo dobrej muzyki, z której większość tłoczona jest na nasz ulubiony nośnik. Dobry sklep płytowy bez problemu doradzi ciekawy, wyszukany album na podstawie preferencji odbiorcy.

Najciekawszą informacją ostatnich dni jest planowane na połowę grudnia wznowienie części starszych albumów Primusa. Dużą popularnością cieszy się nowy, kontrowersyjny album Eminema, który został opublikowany znienacka na profilu rapera 31 sierpnia, ale premierę na winylu ma w najbliższy piątek. Wielu z Was z pewnością czekało na wznowienie świetnego „Supernatural” Santany, którego premiera została przesunięta na kwiecień 2019 roku.

Być może jakiś gigant zaskoczy nas niespodziewanym wydawnictwem? W przemyśle muzycznym nic nie jest pewne, na tym polega jego piękno.

Miłośnik i propagator kultury winylowej w Polsce. Od 2013 roku prowadzi internetowy sklep płytowy Winylownia.pl oraz sieć sklepów stacjonarnych.

Zapraszamy do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.