Święto sklepów, w których zostaje się na dłużej

Tomek Sikora
O tym, czym w istocie jest Record Store Day oraz jego pierwszej oficjalnej polskiej edycji rozmawiamy z organizatorem Tomkiem Sikorą ze sklepu Winylowa.

Marcin Mieszczak: Jak przygotowania przed zbliżają się "godziną zero" czyli sobotą 13 kwietnia? Wszystko dopięte na ostatni guzik?

Tomek Sikora: 13 kwietnia zbliża się wielkimi krokami i tak naprawdę pracy przybywa. Jednak teraz największy stres dotyczy tego, czy wszystkie zamówione płyty zdążą dojechać przed Record Store Day. Jest dużo zamówień, z dużej liczby wytwórni, musimy na bieżąco monitorować przesyłki i ich stan. Nikt nie byłby zadowolony, gdyby płyty przyszły w pogniecionych okładkach albo połamane.

Dodatkowo dużo czasu i energii zajmuje organizacja wydarzeń towarzyszących RSD, czyli konferencja prasowa, odsłuchy, koncerty. Jednak nie ma się co skarżyć, to bardzo satysfakcjonująca praca, więc dla pasjonatów winyli i muzyki nie jest przykrym obowiązkiem.

Opowiedz proszę, jak do tego doszło, że mamy w Polsce pierwszy oficjalnie obchodzony Record Store Day, a sklep Winylowa jest organizatorem?

Winylowa została oficjalnym organizatorem po roku rozmów i pracy z jednym z założycieli marki Michaelem Kurzem i jego współpracownikami. W Winylowej, od początku jej istnienia, obchodziliśmy Record Store Day tak, jak obchodzi się go na świecie. Nasi klienci dawali nam znać, którymi tytułami byli zainteresowani, które chcą kupić i między innymi te tytuły staraliśmy się dla nich sprowadzić. Często nie było to łatwe zadanie, bo dystrybutorzy mówili nam wprost, że nie mogą nic gwarantować, bo Polski nie ma na mapie RSD. To było frustrujące, ponieważ polski klient nie jest w niczym gorszy od amerykańskiego czy niemieckiego. Dodatkowo trafiali do nas klienci, którzy uczestniczyli w eventach nazwanych Record Store Day i skarżyli się, że nie ma tam płyt sygnowanych RSD, a są to tylko winylowe targi. Więc doszliśmy do wniosku, że warto powalczyć o polski rynek i postarać się o oficjalne wprowadzenie Polski do Record Store Day. Myślę, że odwagi dodał nam także fakt, że przez wiele lat braliśmy udział w amerykańskich edycjach RSD i na własnej skórze przekonaliśmy się, jak to wygląda.

Cała historia zaczęła się od maila wysłanego do Michaela Kurza. Maila, na którego odpowiedział, przysyłając warunki współpracy i szereg pytań o specyfikę rynku, o nasz sklep, naszą działalność kulturalną. Kiedy opisaliśmy rynek, naszą aktywność, do współpracy wkroczyli prawnicy i inne osoby odpowiedzialne za wsparcie nowego partnera. Rozpoczęło się sprawdzanie nas i Winylowej, włączając w to „tajemniczego klienta”. Amerykanie musieli mieć stuprocentową pewność, że osoby odpowiedzialne za RSD prowadzą niezależny sklep stacjonarny i mają wkład w rozwój lokalnego rynku muzycznego, a także że rozumieją ideę, która przyświeca RSD. Bo o to tak naprawdę chodzi w Record Store Day. Weryfikacja i rozmowy na temat współpracy trwały blisko rok i na początku lutego 2019 Michael Kurz oficjalnie przyznał nam organizację RSD na polskim rynku. To pozwoliło nam z kolei na oficjalne rozmowy z wytwórniami i dystrybutorami, którzy do tej pory nie współpracowali z polskimi sklepami w zakresie Record Store Day. To otwarcie na polski rynek bardzo nas cieszy. Kolejnym etapem było zaproszenie sklepów z całej Polski do współpracy przy tworzeniu RSD. Bo Record Store Day należy do wszystkich małych sklepów muzycznych.

Czym tak naprawdę jest współczesny Record Store Day? To już wielka mainstreamowa impreza czy wciąż święto niezależności i swego rodzaju alternatywy i awangardy?

Uważam, że wybór między mainstreamem a awangardą jest błędnym rozumowaniem. To nie jest „albo-albo”. Record Store Day w naturalny sposób ewoluuje, a zmiany, którym ulega, nie zabijają idei tego święta. Myślę, że postrzeganie RSD jako wydarzenia, którym chcą rządzić wielkie wytwórnie, jest błędną projekcją. To, że duzi gracze zaczęli brać udział w RSD, należy odczytywać jako wyraz docenienia tego święta i małych sklepów. Oczywiście, że na tym zarabiają, ale to jest biznes i tak należy na to patrzeć. Uważam też, że z biznesowego punktu widzenia duże wytwórnie zarabiają zdecydowanie więcej gdzie indziej niż na RSD. Poza tym 60-70% wydań na Record Store Day to cały czas wydania z wytwórni niezależnych. Jednak na Record Store Day nie możemy patrzeć tylko z punktu widzenia, jakie wytwórnie biorą w nim udział. Jak sama nazwa wskazuje, jest to święto niezależnych sklepów płytowych. I tylko takie sklepy mogą brać w nim udział. Ani sklepy internetowe, ani hurtownie muzyczne, ani dystrybutorzy, ani sklepy sieciowe nie mogą uczestniczyć w RSD. Główną ideą, która przyświecała założycielom i pomysłodawcom RSD, jest kultywowanie tradycji niezależności sklepów z płytami.

Kiedy odwiedzasz mały sklep, to zazwyczaj zostajesz na dłużej. Po to, aby porozmawiać o muzyce, posłuchać jej, wymienić się wiedzą, doświadczeniem. Tworzysz relację. A płyta winylowa jest nośnikiem, który tej relacji wymaga. Muzyka z winyla nie jest muzyką tła. Żeby posłuchać płyty, trzeba ją odpakować, ustawić sprzęt, zadbać o odtwarzanie. To powoduje, że słuchasz aktywnie. I tak jak nawiązujesz relację z muzyką z płyty, to samo będzie przyciągało klienta do sklepu. W czasach, kiedy możemy kupować przez internet albo ściągnąć obojętnie jaką płytę z sieciowej półki, sklep winylowy stał się miejscem nie tylko sprzedaży, ale bardzo cennym partnerem w słuchaniu muzyki. Dlatego powstał Record Store Day.

Dlatego, po 11 latach od pierwszego RSD, marce cały czas zależy, aby to święto odbywało się właśnie w sklepach. RSD nie odbywa się poza sklepem, to wypacza cel tego wydarzenia. RSD to jest taki dzień w roku, w którym klient chce odwiedzić swój ulubiony sklep. Dlatego często sklepy, aby przyciągnąć klientów, organizują u siebie także tego dnia dodatkowe atrakcje, jak koncerty, odsłuchy, czyli to wszystko, co sprawi, że pasjonat winyli akurat tego dnia odwiedzi swój sklep. Bo oprócz unikatowych płyt RSD będzie mógł poznać nowego artystę albo zdobyć autograf wykonawcy, na którym mu zależy.

W tym momencie warto także uświadomić, że wszelkiego rodzaju targi i giełdy winylowe, które odbywają się jako „Record Store Day”, nie mają z tym świętem nic wspólnego. Giełdy płytowe są jak najbardziej potrzebne, ale sytuacje, w których kilka sklepów spotyka się w jednym miejscu i wyprzedaje swój asortyment, to nie jest Record Store Day. Naszym zadaniem jako organizatora jest także uświadamianie takiego stanu rzeczy i odkłamywanie wizerunku tego święta. Przez ostatnie lata w Polsce bardzo dużo giełd i targów nazywało się „Record Store Day”, przez co miłośnicy winyli nabrali błędnego przekonania, czym to święto jest. A więc drogi winylomaniaku – 13 kwietnia odwiedź sklep z płytami, porozmawiaj ze sprzedawcą, poznaj innych pasjonatów z twojej okolicy, zachwyć się muzyką i przeżyj Record Store Day!

Wracając do ewolucji Record Store Day – myślę, że warto sobie uświadomić, że przemysł winylowy nie jest już taki jak jak w latach 60-tych czy 70-tych, kiedy płyty przeżywały swoją pierwszą młodość. Przemysł winylowy odrodził się w nowej formie. Odrodzenie tego nośnika nie jest modą, o czym świadczy coroczny wzrost sprzedaży płyt winylowych. To bardzo prężnie działająca część całego muzycznego biznesu. Record Store Day jest także jednym z elementów tej układanki. Między innymi temu jest poświęcona coroczna konferencja Making Vinyl, w której w tym roku także będziemy uczestniczyć. Na panelach Making Vinyl są poruszane między innymi kwestie, jak w erze cyfrowej rozwijać ten fizyczny i wymagający nośnik jakim jest płyta winylowa. Na konferencję można kupić bilet i samemu uczestniczyć w tym wydarzeniu. Myślę, że to pozwoli na zrozumienie, w którą stronę zmierza Record Store Day i cały przemysł winylowy.

Jest duże zainteresowanie imprezą zarówno jeśli chodzi o sklepy jak i klientów? Jak to wygląda z Waszej perspektywy?

Zapraszając sklepy do Record Store Day, sądziliśmy, że w pierwszym roku może 5 lub 6 sklepów wyrazi chęć wzięcia udziału. Na tę chwilę są 23 sklepy, które są oficjalnymi sklepami RSD.Lista wszystkich sklepów jest na stronie www.recordstoredaypolska.com, znaleźć ją można także na fanpage’u Record Store Day w Polsce. Wszystkie sklepy chętnie włączyły się w tworzenie polskiego RSD. Organizują u siebie dużo atrakcji dla klientów, aktywnie biorą udział w promocji święta, podsuwają własne pomysły do realizacji. To jest właśnie świetne w organizacji Record Store Day – współpraca, której celem jest promocja tej specyficznej kultury winylowej.

Jeśli zaś chodzi o klientów winylowych – zainteresowanie jest bardzo duże. Widzimy to na przykładzie Winylowej i na podstawie informacji od sklepów. Ludzie przychodzą, piszą, pytają o konkretne tytuły. Więc na tę chwilę wszystko przebiega pomyślnie.

Mnóstwo ciekawych płyt dostępnych z okazji RSD 2019, polskie wydawnictwa, imprezy w wielu sklepach - opowiedz o atrakcjach, które czekają uczestników tegorocznej edycji święta?

To fakt, tegoroczny RSD to mnóstwo ciekawych wydawnictw, pierwsze polskie płyty i wiele dodatkowych imprez. Europejska lista RSD to ponad 500 tytułów. Warto tutaj wspomnieć, że na każdy rynek wydawane są inne tytuły. Amerykańska lista różni się od europejskiej czy tej, która dostępna jest na rynku azjatyckim. Wielu klientów jest zainteresowanych tytułami, które będą dostępne w Stanach czy w Japonii. Współpracujemy z dystrybutorami z tych rynków, jednak tytuły dotępne u nich , do nas mogą trafić po 13 kwietnia. Pierwszeństwo mają zawsze rynki, których dotyczy lista. Tak samo Amerykanie muszą czekać na naszą listę aż do zakończenia RSD.

Na tegoroczny Record Store Day wydajemy oficjalnie pierwsze polskie płyty, które będą sygnowane znakiem RSD. Pierwsza z nich to „Astigmatic” Krzysztofa Komedy. Wydajemy ją we współpracy z Warner Music Poland, który posiada prawa autorskie do muzyki kompozytora. Album ukaże się w nakładzie 500 sztuk. Będzie to limitowana, numerowana edycja wydana na różowym winylu, dostępna tylko w sklepach biorących udział w RSD. Drugim albumem jest winylowa 7” zespołu Nocny Kochanek zatytułowana „Tribjut”. Również ukaże się w limitowanym i numerowanym nakładzie 300 sztuk. Na płycie będzie można usłyszeć utwór w wersji akustycznej, którego nie ma na żadnej z płyt zespołu. Warto także wspomnieć o płycie, która niestety nie trafiła na oficjalną listę RSD, ale została wydana z myślą o tym święcie. To 10” młodego zespołu Afterload. Płyta będzie dostępna 13 kwietnia w wybranych sklepach.

Jeśli chodzi o atrakcje, to każdy sklep ma wolną rękę i we własnym zakresie organizuje niespodzianki dla klientów. Dużo sklepów ogłasza promocje, czyli oprócz płyt RSD cały asortyment sklepu tego dnia tańszy o np 20%. Tak będzie w Vinyl Tamce na Chmielnej w Warszawie, w Płytach Gramofonowych na Ząbkowskiej, w Winyl Market na Pięknej. Niektóre sklepy zapraszają artystów i organizują koncerty. Nocny Kochanek pojawi się 13 kwietnia w sklepie Longplay w Poznaniu, Afterload zagra akustycznie w Winylowej na Bemowie, w Płytach Gramofonowych będzie można posłuchać DJ-ów. Najlepiej śledzić swoje ulubione sklepy, pytać bezpośrednio u źródła.

Dla wszystkich chętnych przygotowaliśmy także konkursy. Jeden na antenie Antyradia, gdzie będzie można wygrać gadżety RSD, jeden z Psychosondą, gdzie do wygrania będą płyty winylowe z poprzednich edycji Record Store Day. Także z jednym z partnerów, z tłocznią WM Fono przygotowaliśmy wycieczki po tłoczni. Myślę, że obserwowanie procesu powstawania płyty z prostego granulatu, posłuchanie o tym procesie, to świetna atrakcja dla wszystkich fanów czarnego krążka. Wejściówki do tłoczni będzie można wygrać w konkursie organizowanym ze Strefą Music Art.

Czego życzyć takim sklepom jak Wasz z okazji Waszego święta?

Ciekawe pytanie. Myślę, że rozwoju, wyznaczania trendów, podążania za klientem. Sklep tworzą nie tylko osoby w nim pracujące. To także pasjonaci winyli. Bez winylomaniaków sklep by nie istniał. Więc także klientów, dla których sklep stanie się jednym z ulubionych miejsc na mapie jego zakupów i spędzania wolnego czasu.

Bardzo dziękuję za rozmowę!

Psychosonda jest oficjalnym partnerem Record Store Day 2019 w Polsce. Lista sklepów biorących udział w RSD: Record Store Day w Polsce

4 kwietnia na profilu Facebook Psychosondy konkurs, w którym będą do wygrania płyty ufundowane przez sklep Winylowa. 

Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.