Aleksandar Ćirlić 

Warszawska świątynia analogu

Już 3 września rozpocznie się cykl imprez inaugurujących działania warszawskiej czytelni muzycznej Elektra. Z tej okazji rozmawiamy z Aleksandarem Ćirliciem - kustoszem tego niezwykłego miejsca.

Marcin Mieszczak: Już niebawem otwiera się Czytelnia Słów i Dźwięków Elektra. Zanim porozmawiamy o samych imprezach towarzyszących otwarciu, opowiedz proszę, czym jest Elektra i dlaczego jest to wyjątkowe miejsce na mapie Warszawy?

Aleksandar Ćirlić: Elektra to przede wszystkim miejsce spotkań z muzyką i literaturą, ale także przestrzeń wymiany doświadczeń i inspiracji z innymi ludźmi. To miejsce, gdzie każdy miłośnik książek i płyt winylowych poczuje się jak w domu.

Elektra rzeczywiście jest „czytelnią słów i dźwięków”. Do dyspozycji naszych gości przygotowaliśmy bogaty księgozbiór i płytotekę, z których mogą korzystać na miejscu. Księgozbiór to głównie albumy o sztuce, designie, ale także powieści graficzne i art-booki. W płytotece Elektry znajdziemy przekrój właściwie przez całą historię muzyki, ale skupić chcielibyśmy się na muzyce polskiej. Polskim jazzie, funku, alternatywie i innych niesamowitościach, których w polskiej muzyce nie brakuje. Do zbiorów Elektry zbieramy także płyty unikatowe, egzotyczne wydania czy test pressy.

Projektując Elektrę inspirowaliśmy się niegdysiejszymi Klubami Międzynarodowej Prasy i Książki, salonami literackimi i klimatem niezależnych sklepów płytowych. Elektra to taka świątynia analogu, gdzie królują papierowe książki i płyty winylowe.

Elektra | zdjęcie: Jakub Pełka

Opowiadałeś mi kiedyś, że to miejsce ma już swoją długą historię...

Tak, rzeczywiście! Historia jest długa, więc postaram się ją streścić. Dawno, dawno temu, w odległym XX wieku… ;-) A tak na serio… Tu, gdzie teraz mieści się Mazowiecki Instytut Kultury, istniał Warszawski Ośrodek Kultury, który miał swoją bibliotekę i czytelnię. Wypożyczać można było w niej zarówno książki, jak i płyty winylowe. Czytelnia Elektra jest spadkobierczynią dawnej biblioteki. Wiele książek i płyt z naszych zbiorów, oprócz naszych oznaczeń, ma jeszcze stare stemple sprzed pięćdziesięciu lat!

W dniach 3-5 września odbędzie się festiwal otwarcia. Opowiedz proszę o głównych atrakcjach.

3 września odbędzie się uroczyste otwarcie Elektry, podczas którego wystąpi aktor i multiinstrumentalista Sambor Dudziński. Sambor przygotował dla nas specjalny program, poświęcony twórczości Norwida, dając tym samym wyraz synergii muzyki i literatury, która jest obecna w Elektrze. Na ten koncert obowiązują zaproszenia, których kilka będzie można wygrać w konkursie Psychosondy.

4 września zaczynamy już rano, giełdą płytową i Targami Małych Wydawców. Swoje stoiska przygotują najlepsze stołeczne sklepy płytowe i niezależne wytwórnie. Idealna okazja, żeby uzupełnić swoje kolekcje „czarnego złota”. Giełda odbywać się będzie również w niedzielę. Na sobotni wieczór przygotowaliśmy aż trzy koncerty. W sali widowiskowej wystąpią stołeczne Kuzugo i ŻAL, które łączy osoba kompozytora Jakuba Buchnera. Z kolei w samej Elektrze wystąpi Marcin Świetlicki ze swoim nowym projektem Morświn.

5 września w niedzielę kontynuujemy winylowy digging na giełdzie, zapraszamy na warsztaty twórcze dla dorosłych czy spektakl dla dzieci. Finałem weekendu otwarcia Elektry będzie „Koncert na gramofony, patefony i inne adaptery”. Wyjątkowy pokaz najstarszych urządzeń odtwarzających muzykę. Na scenie zamiast muzyków pojawią się ponad stuletnie gramofony, patefony czy fonografy. Koncert jest remake’iem pokazu, który odbył się przy Elektoralnej 12 w 1994 roku, kiedy to swój zbiór prezentował sławny, bydgoski kolekcjoner Adam Mańczak.

Po 27 latach gramofony, patefony i inne adaptery wracają na naszą salę widowiskową, za sprawą kolekcjonera Marcina Mikuły, który swój zbiór przywiezie do nas z Lublina. Współorganizatorem koncertu jest skład gramofonów i patefonów DoGramofonu.pl.

Chociaż oficjalne otwarcie dopiero przed nami, Elektra prężnie już działa od jakiegoś czasu. Macie już nawet i film i winyl na koncie...

Tak rzeczywiście, szykowaliśmy otwarcie Elektry na Noc Muzeów 2020, która jak wiadomo się nie odbyła… Mimo lockdownu intensywnie działaliśmy, głównie online. W lutym tego roku miała miejsce premiera naszego pierwszego filmu dokumentalnego, poświęconego warszawskiej kulturze winylowej "Czarne Złoto Warszawy". Wspólnie z operatorem Grzegorzem Hospodem odwiedziłem wiele sklepów płytowych i antykwariatów, rozmawiając z ludźmi tworzącymi te wyjątkowe miejsca. Kompozytor Jakub Buchner zrobił nam do tego filmu muzykę, którą wydaliśmy na winylu w bardzo limitowanym nakładzie. Płyty były wycinane metodą lathe cut, a każda okładka ręcznie drukowana na sitodruku. Za oprawę graficzną odpowiada Tomasz Głowacki. Okładka płyty trafiła do finału Konkursu 30/30, a plakat do filmu na Międzynarodowe Biennale Plakatu. Jest to dla nas wielkie wyróżnienie i docenienie naszej pracy.

Ale nie zwalniamy tempa! Szykujemy kolejny film, w planach także kolejne wydawnictwa. Pierwsze będzie miało swoja premierę już na otwarciu. Będzie można je wygrać w loterii, która trwać będzie przez cały weekend otwarcia. Z kolei wiosną przyszłego roku swoje premiery będą miały płyty live Sambora Dudzińskiego i Kuzugo/ŻAL, nagrane podczas otwarcia!

Magdalena Ulejczyk - dyrektorka Mazowieckiego Instytutu Kultury | zdjęcie: Jakub Pełka

Z pewnością macie także plany na rozwój Elektry w najbliższych miesiącach... Zdradzisz już coś naszym czytelnikom?

Jesienią i zimą w Elektrze będzie się działo! Już we wrześniu ruszają slamy poetyckie, planujemy także utworzenie Dyskusyjnego Klubu Płytowego, warszawską premierę filmu dokumentalnego o wytwórni Pronit Jarosława Szczypióra, a w grudniu duży projekt poświęcony serii wydawniczej Biały Kruk Czarnego Krążka. Przyszły rok zapowiada się równie ciekawie, ale to jeszcze tajemnica.

Aleksandar Ćirlić i Monika Rejtner z Elektry | zdjęcie: Jakub Pełka

Na koniec zadam Ci pytanie, które w sumie mogłoby rozpoczynać naszą rozmowę: jak w ogóle trafiłeś do Elektry?

Ha! To jest historia na książkę! Po raz pierwszy zawitałem na Elektoralną 12 dwadzieścia lat temu, kiedy uczęszczałem tu do nieistniejącego już kółka teatralnego. Brałem też udział w wielu wieczorkach poetyckich, w ramach Warszawskiej Jesieni Poezji. Nie przypuszczałem jednak, że po dwóch dekadach wrócę do Mazowieckiego Instytutu Kultury, aby współtworzyć to wyjątkowe miejsce. Przyciągnęła mnie chyba magiczna moc tych zapomnianych winylowych zbiorów, które zalegały w magazynie i czekały na ponowne wydobycie na światło dzienne (śmiech). Oczywiście nie obyło się bez wysłania CV... ale to jest już mniej porywająca część tej historii.

Bardzo dziękuję za wywiad, życzę powodzenia na otwarciu Elektry i na kolejne lata jej prężnej działalności.

Zdjęcia: Jakub Pełka 

Zobacz także szczegółowy plan festiwalu otwarcia Elektry

Aleksandar Ćirlić jest kustoszem Elektry - Czytelni Słów i Dźwięków.
Strona Psychosonda korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.